Jak co roku, radni przyjęli ostatnio „Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Miasta Biała Podlaska w 2026 r.” W tym roku miasto na opiekę nad zwierzętami przeznaczyło łącznie kwotę 875 tys. zł, z czego 760 tys. zł przeznaczy na prowadzenie schroniska. Pozostała kwota zostanie wydana na: na sterylizację kotów wolno żyjących, zakup karmy kotom wolno żyjących, zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadku zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt bezdomnych, usługi w zakresie opieki nad bezdomnymi i odebranymi w wyniku interwencji zwierzętami gospodarskimi z terenu miasta Biała Podlaska, czipowanie psów i kotów. 50 tys. zł miasto wyda na sterylizacje, kastrację i czipowanie psów i kotów właścicielskich w ramach Budżetu Obywatelskiego na 2026 rok. „Wprowadzenie programu umożliwi prowadzenie działań zmierzających do poprawy dobrostanu zwierząt, ograniczenia zjawiska ich bezdomności oraz zwiększenia poziomu bezpieczeństwa i porządku publicznego.” – czytamy w uzasadnieniu do uchwał
y.Radny punktujeRadny Henryk Grodecki zwraca uwagę, iż program realizowany od lat, nie skutkuje progresem w walce z bezdomnością zwierząt, którym miasto świadczy opiekę. - Nasuwa mi się jedna uwaga, od lat mamy taki program i wydawałoby się, iż zmierzamy w tę stronę, żeby zwierzaków w naszym schronisku było jak najmniej, bo to nie o to chodzi, żebyśmy mieli wiecznie 200 psów w schronisku, tylko chodzi o to, żeby to schronisko reagowało na jakieś śladowe, bezpańskie psy czy koty, które są na terenie miasta i żeby schronisko spełniało jeszcze jedną rolę, a ta rola jest rolą hotelową – stwierdził radny. Podaje dane z ostatnich lat, w których efektu w postaci ograniczenia liczby zwierząt trafiających do miejskiego schroniska, nie widzi. – Choć w 2023 roku było w nim 222 psy, a w 2025 roku 178, to nie jest postęp znaczący. Myślę, iż nasze działanie powinno iść w tym kierunku, żeby wszystkie psy były zaczipowane, żeby były sterylizowane też wszystkie zwierzaki czy kastrowane, bo to nie może tak być, iż my mamy co roku cudowny plan, tylko on praktycznie kilka zmienia – wskazuje radny. Jego zdaniem polityka czipowania zwierząt nie wygląda spektakularnie. - W 2023 roku - 72 zwierzaki, w 2024 - 90, czyli lepiej, ale za to w 2025 - 49. Tak samo sterylizacja była wyższa przykładowo w 2023 - 46 zwierzaków, a w 2025 tylko 30. Jaki mamy efekt końcowy? Pamiętam jak wydawaliśmy na schronisko Azyl 300 tysięcy, 400 tysięcy, 500 tysięcy, a teraz już mamy ile? jeżeli dobrze pamiętam, 760 tysięcy. To są kwoty porównywalne z tymi, które wydajemy na sport wszystkich dzieci w Białej Podlaskiej. No chyba nie o to się bijemy – punktuje radny. Uważa, iż miasto powinno działać na tym polu bardziej stanowczo. - Myślę, iż powinniśmy naprawdę przypilnować i płacenia podatków od posiadania zwierząt i właśnie czipowania wszystkich zwierząt – stwierdza Henryk
Grodecki.DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:Miasto czeka na zmiany ustawowePrezydent przyznaje, iż miasto również nie zauważa, by wysiłki na rzecz walki z bezdomnością zwierząt przynosiły wymierne skutki, pomimo czynionych nakładów. - Mimo tego, iż czipujemy, sterylizujemy i wydajemy wspólnym wysiłkiem mieszkańców miasta, naszego budżetu, duże kwoty na opiekę nad bezdomnymi psiakami, to obserwujemy te statystyki, które wcale nie pokazują zbliżania się do rozwiązania problemu. Mamy do czynienia z permanentnie, niemalże syzyfowo odnawiającym się wyzwaniem – mówi Michał Litwiniuk. Nie ukrywa, ze samorząd wyczekuje zmian ustawowych w tym temacie. - Czekamy, aż wreszcie ustawodawca nakaże obowiązek czipowania zwierząt, bo w zgodnej ocenie wszystkich środowisk zajmujących się opieką nad takimi zwierzętami, to znakomicie zredukowałoby skalę problemu. Do dzisiaj takiego rozwiązania nie ma, chociaż wiele organizacji i stosunkowo silne lobby, wskazują tę potrzebę – mówi
prezydent.Sytuacji w opiece nad bezdomnymi zwierzętami nie ułatwia fakt, ze bialskie schronisko jest jedynym w regionie. - W promieniu wielu dziesiątek kilometrów nie ma schroniska dla bezdomnych psów. Nieraz wszyscy słyszeliśmy od pracowników właśnie schroniska i przedstawicieli stowarzyszenia Azyl, prowadzącego schronisko, iż mieszkańcy okolicznych gmin potrafią przywieźć psiaka i wyrzucić go właśnie na rogatkach, czy wręcz dosłownie na terenie naszego miasta, dlatego iż wiadomo, iż w Białej Podlaski pies trafi do schroniska – wskazuje prezydent. Dodaje, iż stowarzyszenie prowadzące schronisko działa nie tylko dzięki miejskim funduszom, ale również wielu darczyńcom. - Równie duże środki, a na pewno istotne, pochodzą od sponsorów, od dobrowolnych wpłat osób czujących wewnętrzną potrzebę wsparcia stowarzyszenia i schroniska – zaznacza prezydent. Duża popularność projektu z BONaczelnik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska zwraca uwagę na kwoty, które miasto wydaje na zwierzęta będące poza opieką schroniska. - Urząd miasta jeszcze sterylizuje i kastruje bezdomne koty, koty wolno żyjące – przypomina Aneta
Juszczuk.CZYTAJ TUTAJ:Tak radny, jak i urzędnicy doceniają natomiast rolę projektu w ramach budżetu obywatelskiego, którego realizację miasto rozpoczęło w marcu. Podobne zadanie realizowane było z BO w poprzednim roku. - W tamtym roku wysterylizowaliśmy 50 kotek, 25 suczek i wykastrowaliśmy 11 psów – wylicza naczelnik Juszczuk dodając, iż w tym roku projekt również cieszy się dużym zainteresowaniem właścicieli zwierząt domowych. - Każde zwierzę biorące udział w budżecie obywatelskim jest dodatkowo czipowane. To jest obligatoryjny element, więc miejmy nadzieję, iż to też przyniesie jakieś wymierne korzyści na przyszłość – wskazuje naczelnik wydziału gospodarki komunalnej. Projekt realizowany w tym roku wygrał w ubiegłorocznym głosowaniu w BO w kategorii projektów zielonych. Co ciekawe, zdobył najwięcej głosów wśród wszystkich propozycji zakwalifikowanych do głosowania, bo 2087 głosów. Autorami projektu byli Andrzej Halicki i Marcin Dudziński.