Przyjście ich na świat było wielka sensacją. Nadchodzi w tym roku czas rozstania. Wiadomo już, iż trzy tygryski sumatrzańskie z czworaczków urodzonych we wrocławskim zoo wyjadą do innych ogrodów zoologicznych.
Musi, Hari, Kampar i Indera wyrosły na w pełni zdrowe, aktywne i piękne koty. Teraz trójka z nich ruszy w świat, aby mogły dać początki parom hodowlanym. To bardzo ważne dla ratowania gatunku. Na świecie żyje zaledwie 400 tygrysów sumatrzańskich. Co interesujące w ogrodach zoologicznych jest ich więcej niż na indonezyjskiej wyspie Sumatra, gdzie w dżungli żyją w naturze te koty. Decyzję o tym gdzie trafiają zwierzęta podejmuje międzynarodowy koordynator gatunków. w tej chwili jest nim specjalista z londyńskiego zoo. I tak pierwszy z czworaczków tygrys Musi ma już wystawioną rekomendację. Trafi do Portugalii. Jego celem podróży będzie Lizbona. Pewne jest, iż w miesiącach zimowych jeszcze zobaczymy go w naszym zoo.
Kolejny z czworaczków, Hari, także dostał już przydział na nowy dom. – Wyjedzie od nas w tym roku i będzie to szczególny transport. Gdzie? Na razie zdradzimy jedynie, iż bardzo daleko poza Europę – mówi Weronika Łysek z zoo.
Tygrysy sumatrzańskie z wrocławskiego zoo Na pierwszym planie Hari A co z Kamparem i Inderą? – Jedno z nich zostanie u nas. Które? Zadecyduje o tym koordynator w zależności od potrzeb w programie hodowlanym, a to musimy zrozumieć. Niemniej mamy zgodę aby jedno młode mogło u nas zostać – zdradza Paweł Sroka, kierownik sekcji ssaków drapieżnych w zoo.
We wrocławskim zoo samiec tygrysa sumatrzańskiego, Tengah, już teraz jest dużo powyżej średniej długości życia. Nuri także nie należy do najmłodszych kocic. Choć oboje mogą się jeszcze teoretycznie doczekać potomstwa, bardzo w zoo się cieszą iż któreś z ich dzieci będzie mogło zostać we Wrocławiu.






