Zgłoszenie dotyczyło rzekomo agresywnego psa przetrzymywanego w mieszkaniu w Sosnowcu. Interwencja wolontariuszy Towarzystwa Ochrony Zwierząt oraz policji pokazała jednak zupełnie inny obraz: zamiast groźnego zwierzęcia był przestraszony, zaniedbany pies, który – według relacji TOZ – miał spędzić w zamknięciu choćby trzy lata. Zwierzę zostało odebrane właścicielom i trafiło do schroniska.
Wolontariusze TOZ Katowice opisują, iż pies miał być przez długi czas izolowany od świata i przebywać w skrajnie złych warunkach. W mieszkaniu miały zalegać odchody i mocz, a wśród rozrzuconych przedmiotów znajdowały się elementy, które mogły stanowić realne zagrożenie dla zwierzęcia. Przedstawiciele organizacji podkreślają, iż pies był przestraszony i zagubiony.
„Ten pies nie znał świata. Nie wiedział, czym jest dwór, trawa, spacer, słońce, śnieg i deszcz” – relacjonują wolontariusze, wskazując, iż zwierzę nie miało okazji do normalnego kontaktu z otoczeniem, przez co nie potrafiło adekwatnie reagować na bodźce.
Z relacji TOZ wynika również, iż pies nie był szczepiony i nie był odrobaczony. Po interwencji zwierzę przewieziono do schroniska, gdzie – zgodnie z procedurą – musi przejść 15-dniową kwarantannę.
Zgłoszenie wpłynęło około godziny 14:00 i dotyczyło interwencji w mieszkaniu, gdzie miało przebywać agresywne zwierzę. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, iż właścicielem psa jest 32-letni mieszkaniec Sosnowca.
Na ten moment jak informuje policja wobec właściciela nie są prowadzone czynności śledcze. Sprawa może jednak wrócić, jeżeli pojawią się nowe ustalenia lub zawiadomienie w sprawie ewentualnego znęcania się nad zwierzęciem.

19 godzin temu




