Powodem ataków była partnerka w rui
Sytuacja jest przezabawna, choć mogłaby dla mundżaka skończyć się tragicznie - gdyby samica nosorożca o wdzięcznym imieniu Marusia nie potraktowała jego ataków jak doskonałej rozrywki, zmiażdżyłaby go jedną nogą. Jednak Maruśka wydaje się być kontaktem z mundżakiem szczerze ubawiona, bryka i podskakuje, dobrze się bawi. Mały samiec podchodzi do sprawy znacznie poważniej - powodem bojowego nastawienia jest jego partnerka w rui, której czuje się w obowiązku "bronić".
Spotkanie dwóch tak różnych gatunków na jednym wybiegu nie jest niczym niezwykłym, bo na co dzień żyją one razem. Jakiś czas później wrocławskie zoo opublikowało zdjęcie, na którym widać parę mundżaków i samicę nosorożca posilających się zgodnie przy jednym paśniku.
https://tulodz.pl/lodzkie/z-tego-malowniczego-miejsca-w-lodzkiem-korzystaja-nie-tylko-turysci-kiedys-byla-tu-wielka-dziura/0p3uMfzU89jAQ7MHRZXuWyderki zaglądają Willy'emu do nosa
Wrocław ma mundżaki i Maruśkę, a łódzki ogród zoologiczny - tapira malajskiego Willy'ego i stado wyderek orientalnych. Oba gatunki dzielą tę samą przestrzeń od początku istnienia Orientarium. Różnica w ich wielkości jest podobna, choć nasz tapir nie jest tak potężny, jak nosorożec.
- Willy prowadzi nocny tryb życia, więc dzień przesypia albo jest mocno spowolniony. Wyderki natomiast są bardzo ciekawskie i towarzyskie, gdy tapir wychodzi na wybieg, żeby się położyć, zaczepiają go, zaglądają do nosa, uszu. Willy'emu jednak zupełnie to nie przeszkadza, wyderki są dla niego dużym urozmaiceniem życia
- mówi Joanna Budzińska z łódzkiego zoo.
Będzie więcej wspólnych wybiegów
Według specjalistów, łączenie niezagrażających sobie gatunków zwierząt to powszechny trend w ogrodach zoologicznych.
- Przy kolejnej naszej inwestycji, jaką będzie sawanna, planujemy właśnie wspólne wybiegi dla zwierząt. Chodzi o to, żeby warunki ich życia były jeszcze bardziej zbliżone do tych w naturze
- dodaje Joanna Budzińska.

2 godzin temu




