Schronisko dla bezdomnych psów w Sandomierzu potrzebuje wsparcia. Powodem są duże mrozy, które zwiększają zapotrzebowanie na koce i wełnę drzewną, dzięki czemu czworonogom będzie cieplej.
Budy ocieplane są też słomą, ale nie każdy pies ją toleruje, mówi kierownik schroniska Iwona Ciamaga.
– Koców potrzebujemy w każdej ilości, za kołdry i poduszki dziękujemy, bo psy nie korzystają z poduszek,a one zajmują nam dużo miejsca w magazynie. Potrzebujemy również karmy dobrej jakości w puszkach, zawierającej przede wszystkim mięso, bo teraz, gdy jest zimno potrzeba więcej pożywienia i bardziej energetycznego – tłumaczy.
Sandomierz. Schronisko dla psów w Sandomierzu / Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik – Radio KielceIwona Ciamaga dodaje, iż w przeciwieństwie do innych schronisk w Sandomierzu nie jest praktykowana tymczasowa adopcja na okres zimy, aby nie robić psom emocjonalnej krzywdy.
– o ile adopcja, to jedynie do domu stałego. Nie chcemy, żeby zwierzę czuło się potem zawiedzione. Rzadko się zdarza, iż pies wydany do przypadkowej rodziny zostaje tam na zawsze, więc my naszym czworonogom szukamy domów na stałe – zwraca uwagę.
Natalia Lasota regularnie pomaga schronisku. Sama adoptowała jednego psa i przychodzi, aby zająć się innymi. Jej zdaniem zwierzęta za taką pomoc potrafią być wdzięczne.
– To schronisko jest ich jedynym miejscem, tu czekają na swój dom, chcę być dla nich, bo kocham zwierzęta. Jak widzę, iż są szczęśliwe, to dodaje mi to „powera”, żeby tutaj przychodzić i pomagać – zaznacza.
W schronisku w Sandomierzu przebywa w tej chwili 35 psów. Placówkę prowadzi Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt .Cały czas mile widziani są tam wolontariusze, którzy pomogą w opiece nad czworonogami. Potrzebni są także mężczyźni, bo w schronisku trzeba czasem coś naprawić, czy przenieść ciężkie rzeczy. Placówka utrzymuje się z dotacji miasta i dzięki wsparciu darczyńców.


3 godzin temu




