Ten jesienny błąd przy lawendzie robi sporo szkody. Wiosną może być trudno go naprawić

4 dni temu
Lawenda po sezonie często wygląda tak, jakby prosiła się o porządne skrócenie. Właśnie wtedy łatwo jednak zrobić jej więcej szkody niż pożytku. Jesienią lepiej ograniczyć się do delikatnych porządków, a mocniejsze formowanie zostawić na bezpieczniejszy termin.
Lawenda lubi regularne cięcie, ale moment ma ogromne znaczenie. Zbyt późne i zbyt mocne skracanie pędów może osłabić roślinę tuż przed zimą, kiedy potrzebuje czasu w przygotowanie się do chłodu. Dlatego jesienny sekator powinien pracować dużo ostrożniej niż wiosenny.


REKLAMA


Jesienią nie tnij lawendy „na krótko". Najbardziej ryzykowne jest wchodzenie głęboko w zdrewniałe pędy
Po kwitnieniu można usunąć zaschnięte kwiatostany i lekko uporządkować kształt krzewu. Nie warto jednak mocno skracać starych, zdrewniałych części, bo lawenda regeneruje się z nich znacznie słabiej. Mocne cięcie późną jesienią dodatkowo odsłania świeże fragmenty pędów tuż przed nadejściem mrozów. Roślina ma wtedy mniej czasu w przygotowanie się do zimowania. Lepiej zostawić większość konstrukcji krzewu na miejscu i wrócić do formowania po zimie. Szczególnie ostrożnie należy traktować starsze, rozrośnięte egzemplarze.


Wiosna jest lepszym momentem na porządne formowanie krzewu. Wtedy łatwiej ocenić, które pędy przetrwały zimę
Po ustąpieniu większych mrozów można zobaczyć, które fragmenty lawendy są zdrowe, a które zostały uszkodzone. To właśnie wtedy warto wykonać mocniejsze cięcie i nadać roślinie zwarty kształt. Nie należy jednak przycinać jej do samego starego drewna pozbawionego młodych przyrostów. Dobrze przeprowadzone wiosenne cięcie pomaga ograniczyć łysienie środka krzewu i wspiera bardziej gęsty pokrój. Termin trzeba dopasować do pogody, bo zbyt wczesne cięcie przed kolejną falą mrozów też nie będzie korzystne. Najlepiej poczekać, aż minie ryzyko silniejszych spadków temperatury.


Przed zimą ważniejsze od sekatora może być dobre stanowisko. Lawenda znacznie gorzej znosi mokre podłoże niż suchy chłód
Lawenda najlepiej zimuje w miejscu słonecznym i bardzo przepuszczalnym. Zastój wody wokół korzeni może być dla niej większym problemem niż sam mróz, szczególnie przy częstych odwilżach. jeżeli rośnie w ciężkiej, mokrej ziemi, warto zadbać przede wszystkim o odpływ nadmiaru wody. Młodsze rośliny w chłodniejszych rejonach można delikatnie osłonić przewiewnym materiałem, jeżeli zapowiadane są silne mrozy. Nie należy jednak szczelnie owijać lawendy folią, bo wilgoć uwięziona wokół pędów może pogorszyć sytuację. Jesienią najlepsza strategia to więc umiarkowanie: mniej cięcia, więcej obserwacji i dobre warunki do zimowania.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału