Mówi się o nich z syczącą nienawiścią. Geriatria. Staruchy. Grzyby borowe. Dziadersi. W dodatku to, co jeszcze wybacza się niektórym wybitnym mężczyznom w wieku senioralnym, nie dotyczy ich równolatek. Elegancko to się nazywa ageizmem. Mniej ładnie – pogardą dla ludzi w zaawansowanym wieku.