Ten dzień wywrócił moje życie do góry nogami Jedziemy z ekipą w stronę wakacji, a pod koło wpadło coś, co zmusiło mnie do nagłego hamowania. Zatrzymujemy się, żeby sprawdzić, co się stało, i zostaję bez słowa.
Jesteśmy w drodze, w świetnym humorze słońce, muzyka, żarty i w głowie tylko grill i beztroskie dni. Droga wije się przez Bieszczady, kiedy nagle coś przebiegło prosto pod koło. Depresuję do podłogi, auto lekko ześlizguje się na bok. Wszyscy milczą.
Widziałeś to? szepcze Ola, ściskając rękę Michała.
Coś przeszło mamroczę i od razu wyskakuję z samochodu.
Idziemy na pobocze, serce bije jakby już wiedziało, co nas czeka. I wtedy dostrzegam pod krzakiem małe stworzonko. To szczeniak chihuahuy, drżący, brudny, zmęczony i przerażony. Uszy stoją w dwóch różnych kierunkach, a oczka pełne strachu, ale i zaufania. Nie szczeka. Po prostu patrzy.
Jak on tu trafił? szepcze Ola, klękając przy nim.
Myślę, iż ktoś go wyrzucił mówi Michał, marszcząc brwi. Jedzieł autem i go zostawił.
W tej chwili coś we mnie się zmienia. Czuję się, jakbym patrzył na siebie z zewnątrz.
Podnoszę go na ręce. Nie walczy, tylko przytula się do mojego szyi. Wtedy rozumiem nie ma już drogi powrotu. To nasz. A adekwatnie mój. Nieświadomie mówię:
Chodź. Nazywa się Burek.
Wakacje przybierają zupełnie inny wymiar niż planowałem. Nie ma imprez, hałasu, leniwych dni na plaży. Zamiast tego wizyty u weterynarza, mycie trzech koców dziennie, nocne spacery i niekończące się pytanie: Co nakarmić tego wybrednego?.
Mimo to jestem szczęśliwy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Zwłaszcza on. Burek wydaje się czuć, iż jego los się odmienił i pokazuje to w każdej chwili przez miłość, lojalność i ciche mruczenie, gdy zasypia na mojej piersi.
Mija dwa lata. Przeprowadzam się do Warszawy, rezygnuję z tej okropnej pracy i zaczynam fotografować bo Burek stał się moim pierwszym modelem. Teraz mamy małe studio i rzadko się rozstajemy. Czasami życie nie zmienia się, bo zdecydujesz ty
Lecz dlatego, iż po drodze pojawia się mały piesek, który po prostu nie pozwala ci iść dalej.
Ten dzień naprawdę odmienił całe moje życie i jestem wdzięczny za każdą sekundę.








