Społecznik z naszego miasta organizuje pomoc dla zwierząt. Zwrócił się do Dody

3 godzin temu

W ostatnim czasie coraz głośniej mówi się o „schroniskach grozy”, które działają w naszym kraju. Sprawa rozgłos zyskała po interwencji Doroty Rabczewskiej, znanej jako Doda. Piosenkarka najpierw zaangażowała się w pomoc zwierzakom podczas mrozów, gwałtownie jednak gest dobrego serca przerodził się w prawdziwą batalię o lepsze warunki życia czworonogów w schroniskach.

Doda ujawnia co dzieje się w schroniskach

Piosenkarka ujawniła, jakie warunki panują w schronisku w Bytomiu, a także nagłośniła sprawę prywatnego schroniska w Sobolewie. Wzięła udział w spotkaniu w sejmie 20 stycznia podczas zebrania komisji ds. dobrostanu zwierząt.

– Nie miałam świadomości i pojęcia, jakie jest drugie, trzecie dno. Jakie dno stoi za tym biznesem. Nie sądziłam, iż katowanie zwierząt w Polsce to jest tak dochodowy biznes. Pod płaszczykiem pomocy schronisk czy stowarzyszeń kryje się piekło bezdomnych czworonogów, które widziałam na własne oczy, a Państwo i my nie interesując się tym, przyzwalamy na to. Nie sądziłam, iż wpłacając datki na różne stowarzyszenia czy schroniska sponsorujemy wakacje tych kierowników, czy jacuzzi i jakieś ich dobra, a psy umierają wtedy w męczarniach – mówiła Doda.

Po działaniach Dody w całym kraju ruszyły kontrole i weryfikacje schronisk dla zwierząt, a wspomniane schronisko w Sobolewie, przez wielu nazywane mordownią zostało zamknięte. Przebywające w nim czworonogi trafiły pod opiekę fundacji i stowarzyszeń prozwierzęcych, a następnie będę miały szansę na znalezienie nowych, kochających domów.

Schronisko w Bełchatowie uspokaja

Głos zabrał również Urząd Miasta w Bełchatowie, który pokazał jakie warunki mają czworonogi będące pod opieką schroniska. Zaznaczono, iż wszystkie budy, w których przebywają psiaki, mają specjalną, kilkuwarstwową konstrukcję.

- Z zewnątrz deska, później warstwa izolacyjna styropianu, a od środka płyta OSB. Wewnątrz uzupełnione wymienioną wcześniej słomą. Co ważne, takie rozwiązanie spełnia wymagania Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej – informuje magistrat.

Takie rozwiązanie zapewnia komfort termiczny zwierzętom. Co więcej, jak wyjaśnia Mariusz Półbrat z bełchatowskiego schroniska, w budach na wybiegach znajdują się koce, ręczniki i słoma, a część psów przebywa w halach, w których podczas mrozów zamyka się włazy. Wówczas ogrzewanie pozostało bardziej efektywne. Placówka dba również o zwierzęta, które wymagają więcej troski, np. szczeniaki.

– Dla tych naszych podopiecznych mamy specjalnie wyposażone pomieszczenia. Znajdują się tam podgrzewane elektrycznie legowiska czy maty. W przypadku tzw. staruszkowa dodatkowo podgrzewamy całe podłogi. Zresztą nie bez powodu. Starsze psiaki często mają problem z wchodzeniem choćby na niewielką wysokość, dlatego kładą się bezpośrednio na podłodze. Podobnie w pomieszczeniach, gdzie zwierzęta odbywają kwarantannę – dodaje Mariusz Półbrat z bełchatowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

Bełchatowianie mogą pomóc zwierzętom

Przy okazji wyjaśniania jak funkcjonuje schronisko, zaapelowano również do ludzi dobrego serca o pomoc w zapewnieniu zwierzętom dobrych warunków.

– Synoptycy przewidują, iż zima zostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. Dlatego też zwracamy się z prośbą do Bełchatowian, o wsparcie nas kocami bądź ręcznikami. W mroźne dni i noce zużywamy ich najwięcej. Chętnie przyjmiemy każdą ilość. Lepiej mieć ich więcej, niż gdyby miało choć jednemu psiakowi zabraknąć – mówi kierownik Mariusz Półbrat.

W schronisku zawsze przyda się również dobrej jakości karma. W tym przypadku darczyńcy powinni kierować się zasadą im większa zawartość mięsa, tym karma lepsza.

- Apelujemy, by przy jej zakupie nie patrzeć na ilość i cenę, tylko na jakość. Chodzi przecież o zdrowie naszych czworonogów. Lepiej kupić kilogram dobrej, wartościowej karmy niż 10 kilo karmy o niskiej jakości. To na pewno zwierzakom nie posłuży – tłumaczy Mariusz Półbrat,

Społecznik z Bełchatowa organizuje akcję i zwraca się do Dody

Na apel schroniska odpowiedział bełchatowski radny i społecznik. Bartek Pieles odwiedził schronisko i postanowił zorganizować zbiórkę darów dla placówki.

- Jestem pod ogromnym wrażeniem Schroniska i jego funkcjonowania. Jako Miasto Bełchatów nie musimy i nie mamy się czego wstydzić. Chciałem tym samym wyrazić podziw i głęboki szacunek dla wszystkich pracowników schroniska za ich bardzo ciężką pracę i zaangażowanie. Ludzie często myślą: pieseczki, koteczki, ojeeej. Ale, żeby te szczęścia miały dobre miejsce do życia, pracuje nad tym sztab ludzi. Chapeau bas – napisał na swoim Facbooku.

Zbierane będą koce, ręczniki, sucha oraz mokra karma. Akcja ruszyła w poniedziałek, 26 stycznia i potrwa do piątku, 30 stycznia. Rodzice mogą sprawdzić, czy w szkole, do której chodzą ich dzieci, prowadzona jest zbiórka. Chętni podarunki mogą przekazać również do pani Karoliny Bartczak na ul. Wichrową 32.

- Dary można przywozić od środy 28.01 do piątku 30.01 w godz. 9:00 - 17:00. Proszę przed przyjazdem kontaktować się z Karoliną. jeżeli chcecie dostarczyć dary w innych godzinach, również proszę o telefon do Karoliny. Numer 793 528 021 – wyjaśnia Bartek Pieles.

Co ważne osoby chcące kupić karmę, powinny pamiętać o tym, by miała dużą zawartość mięsa. Wśród preferowanych i dobrych marek są: Maxi Natural z Biedronki, Rafi, Dolina Noteci oraz karmy suche Brit care Kitten Fresh Salmon (dla kotów) Brit care Puppy Hypoallergenic Lamb (dla szczeniaków). Przyjmowane nie będą natomiast kołdry i poduszki, ponieważ zwierzęta gwałtownie zrobią z nimi „nieporządek”.

Bełchatowianin krótko zwrócił się również do piosenkarki Dody. Przekazując, iż może skreślić nasze schronisko z listy tych, które planuje skontrolować.

- Doda, Bełchatów wykreśl, ale oczywiście zapraszamy! Dużo sił dla Ciebie! – napisał Pieles.

Idź do oryginalnego materiału