Przy Wodogrzmotach Mickiewicza doszło do spłoszenia dwóch koni zaprzęgowych, które po odłączeniu się od wozu przebiegły około 150 metrów. Choć nikt nie ucierpiał, a zwierzęta gwałtownie zdołano opanować, incydent ten stał się dla środowiska fiakrów argumentem w dyskusji nad funkcjonalnością i bezpieczeństwem nowo wyznaczonego punktu postojowego przy skróconej trasie.