- Dlaczego psie odchody to nie tylko problem estetyczny? Wraz z nadejściem cieplejszych dni i topniejącym śniegiem, naszym oczom ukazał się przykry widok. Zamiast przebiśniegów i pierwszych źdźbeł zielonej trawy, miejskie zieleńce, skwery i osiedlowe trawniki przypominają zaminowane pola. To, co przez kilka tygodni litościwie ukrywała biała pierzyna, teraz w całej okazałości "zdobi" nasze ulice. Zimowa aura często usypia czujność i poczucie przyzwoitości niektórych właścicieli czworonogów. "Przecież w śniegu i tak nie widać" – to wymówka, która najwyraźniej króluje podczas wieczornych spacerów - napisała do nas Czytelniczka. Jej list w sprawie "pamiątek" po wyprowadzanych zimą psach publikujemy w całości.