„Śmierdząca sprawa” w stolicy. Właściciele psów nie sprzątają po pupilach

3 godzin temu

„Śmierdząca sprawa” w stolicy – gdy na trawnikach zalega śnieg, wielu opiekunów psów nie sprząta po swoich pupilach. Na problem skarżą się mieszkańcy różnych dzielnic. Odchody na trawnikach znajdują najczęściej w okolicach parków i lasów.

Jak usłyszała reporterka Polskiego Radia RDC od spacerowiczów w Lesie Kabackim, właściciele zwierząt „widocznie uważają, iż nieczystości roztopią się z odwilżą”.

psy-1.mp3

Zdrowie, nie tylko estetyka

Agata Kubel-Grabau z Głównego Inspektoratu Sanitarnego podkreśla, iż pozostawione psie odchody to siedlisko pasożytów i bakterii.

Takim przykładem są jaja glisty, psiej czy kociej, które po dostaniu się do organizmu człowieka, rozwijają się do postaci larwy i mogą prowadzić do rozwoju toksokarozy, na przykład trzewnej czy ocznej. Obecne mogą być też inne pasożyty jak niektóre tasiemce czy lamblia. Sprzątając po pupilu, chronimy nie tylko estetykę okolicy, ale zdrowie zwierząt, nas samych i naszych dzieci – apeluje specjalistka z GIS.

Mandat za niesprzątanie po psie

Opiekunowie zwierząt powinni pamiętać także o tym, iż niesprzątanie po swoim pupilu to wykroczenie podlegające karze grzywny.

Osoba, która uchyla się od obowiązku uprzątnięcia nieczystości po swoim psie, musi się liczyć z możliwością ukarania mandatem karnym w wysokości do 500 złotych. A jeżeli sprawa trafi do sądu, sprawcy tego wykroczenia grozi grzywna choćby do 5 tys. złotych – przypomina Magdalena Nowak ze stołecznej straży miejskiej.

W 2025 roku do straży miejskiej wpłynęło 36 zgłoszeń w związku z niesprzątaniem nieczystości po psach. Nałożono łącznie cztery mandaty karne oraz udzielono dwunastu pouczeń.

Idź do oryginalnego materiału