- Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, iż ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru. Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie - poinformował w sobotę premier Donald Tusk.
Schronisko o złej sławie zostało zamknięte. Psiaki trafiły do Wojtyszek
O tym miejscu słyszała niemal każda osoba, której los zwierząt nie jest obojętny. Happy dog - to schronisko, w którym psy na pewno nie doświadczyły szczęścia, dlatego ludzie różnymi sposobami próbowali wyciągać przebywające tam czworonogi. Zdaniem aktywistów, kierownik miał utrudniać wszelkie adopcję. Miał również nie leczyć chorych zwierząt i odmawiać jakiekolwiek pomocy. Nie chciał również widzieć na terenie Sobolewa wolontariuszy.
Wiele osób określało to miejsce jako patoschronisko, mordownię, a choćby Auschwitz dla zwierząt. Mimo tego zakończeniem współpracy z placówką nie był zainteresowany wójt gminy. Dodajmy, iż kierownik schroniska już osiem lat temu usłyszał formalne zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Jednak do tej pory nie zapadł prawomocny wyrok.
Zdesperowani ludzie w sobotę po raz kolejny pod urzędem gminy w Sobolewie zorganizowali protest. Tym razem, za sprawą piosenkarki Dody, usłyszał o nim niemal każdy. Później protestujący przeszli pod siedzibę schroniska. Na miejscu obecny był również poseł Łukasz Litewka, któremu udało się wejść na teren placówki.
Kilka godzin później przekazał on, iż Happy dog zostaje zamknięte - natychmiast. euforia ludzi była ogromna. Wiele osób pytał jednak, dlaczego tak późno?
To co się stało później, jak przyznali sami aktywiści, wymknęło się spod kontroli. Ludzie wchodzili na teren schroniska i sami ratowali przebywające tam zwierzęta. Kolejni szukali zaginionych psów, jeszcze inni tego dnia dowiedzieli się, iż ich czworonóg już nigdy do nich nie wróci.
Po zamknięciu schroniska wszystkie psy trafiły pod "opiekę" wójta Sobolewa. Po trudnych negocjacjach zostały one przejęte przez fundacje oraz stowarzyszenia prozwierzęce: DIOZ, Pogotowie dla Zwierząt, Fundację Judyta, OTOZ Animals, Schronisko TOZ Wrocław, Fundację Psa Karmela, Fundację w Dobrych Łapkach, Fundację Przyjazna Łapa oraz Fundację Przyjaciel Zwierz.
Cześć zwierząt trafiło do schroniska w Wojtyszkach, które w 2023 roku przejął Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Wcześniej jednak jeszcze w Sobolewie działacze wraz z adwokat Katarzyna Topczewska zabezpieczali nie tylko zwierzęta, ale również dowody w tej sprawie - robili zdjęcia bud, w jakich mieszkały zwierzęta, to co jadły oraz zabezpieczyli kije, które znajdowały się koło boksów. Zdaniem działaczy - w ten sposób były one "dysyplinowane", przez co wiele psów jest zalękniona i z agresją reaguje na człowieka.

4 godzin temu




![Bezdomne zwierzęta kontra mróz. Schroniska na Warmii i Mazurach przeszły kontrole. Co stwierdzono? [AKTUALIZACJA, WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/45/45892/5d03e9bac6f626c55bc29ca0faa547c3.jpg)
