Ta historia zaczęła się zupełnie niewinnie. Z mężem kupiliśmy działkę pod Poznaniem wiele lat temu. Ciągle brakowało nam czasu, by się nią zająć. Praca, obowiązki, codzienny pośpiech. Przyjeżdżaliśmy tam raz w miesiącu. Raz naprawić dach, raz wymienić zamek. Wśród zadbanych ogrodów sąsiadów nasz plac wyglądał przygnębiająco. Najczęściej przypominała mi o tym sąsiadka, Danuta Nowak. Samotna […]