Róże w donicach są najbardziej narażone na mróz. Tak przygotujesz je do zimy krok po kroku

5 dni temu
Róże potrafią przetrwać zimę bardzo dobrze, ale dużo zależy od tego, jak przygotujemy je jesienią. Problemem nie jest wyłącznie silny mróz, ale także wiatr, odwilże i nagłe spadki temperatury. Dlatego przed nadejściem zimy warto zabezpieczyć przede wszystkim korzenie, szyjkę korzeniową i miejsce szczepienia.
Nie wszystkie róże reagują na chłód tak samo. Znaczenie ma odmiana, wiek rośliny, jej kondycja i sposób uprawy. Szczególnej troski wymagają młode krzewy, róże pienne i pnące oraz egzemplarze rosnące w donicach, bo ich system korzeniowy jest bardziej narażony na przemarzanie.


REKLAMA


Nie okrywaj róż zbyt wcześnie. Najlepszy moment przychodzi dopiero późną jesienią
Zabezpieczanie róż najlepiej rozpocząć mniej więcej w połowie listopada lub na początku grudnia, gdy temperatury wyraźnie spadną. Zbyt wczesne okrycie może sprawić, iż roślina nie zdąży prawidłowo wejść w zimowy spoczynek. Najważniejszym zabiegiem jest usypanie u podstawy krzewu kopczyka o wysokości około 20–35 cm. Można wykorzystać do tego ziemię albo kompost, tak aby osłonić korzenie, szyjkę korzeniową i miejsce szczepienia. Jesienią nie warto też wykonywać mocnego cięcia, bo lepiej ograniczyć się do usunięcia pędów uszkodzonych czy chorych. Dzięki temu roślina wchodzi w zimę w możliwie dobrej kondycji.


Róże pnące i pienne wymagają więcej uwagi. Ich pędy i korony trzeba osłonić przed mrozem i wiatrem
W przypadku róż pnących oraz piennych samo usypanie kopczyka przy podstawie może nie wystarczyć. W miarę możliwości pędy warto zdjąć z podpór, delikatnie przygiąć do ziemi i zabezpieczyć przed zimnem. Koronę lub bardziej wrażliwe części można osłonić ziemią albo agrowłókniną, która ograniczy wpływ mrozu i wysuszającego wiatru. Duże znaczenie mają też gwałtowne odwilże i późniejsze przymrozki, ponieważ takie wahania temperatury mogą uszkadzać tkanki roślin. Zimą zagrożeniem bywa również mocne słońce połączone z ograniczonym dostępem do wody. Odpowiednie zabezpieczenie pomaga więc nie tylko przed samym mrozem, ale przed całą zmiennością zimowej pogody.


Róże w donicach są szczególnie podatne na przemarzanie. Pojemnik trzeba dobrze zaizolować albo przenieść roślinę do chłodnego miejsca
Korzenie roślin rosnących w pojemnikach są znacznie mniej chronione niż te znajdujące się głęboko w gruncie. jeżeli mamy taką możliwość, donicę warto przenieść do chłodnego pomieszczenia o temperaturze około 1–10°C, na przykład do garażu. o ile róża musi zostać na zewnątrz, najlepiej dokładnie zaizolować pojemnik i dodatkowo owinąć roślinę agrowłókniną. Szczególnie ważne jest zabezpieczenie korzeni, ponieważ ich przemrożenie utrudnia późniejsze pobieranie wody i składników mineralnych. Z kolei uszkodzone pędy mogą wysychać i nie wypuszczać nowych przyrostów. Dobrze zabezpieczona róża ma większą szansę szybciej ruszyć z wegetacją i lepiej kwitnąć w kolejnym sezonie.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału