To mit, iż insekty te można spotkać jedynie w zaniedbanych, brudnych mieszkaniach czy pokojach hotelowych. A to dlatego, iż to ludzie są ich żywicielami.
Koszmarne insekty. Gdzie bytują?
Pluskwy bytują w miejscach trudno dostępnych: w materacach, szczelinach mebli, obrazów, instalacjach elektrycznych, kurtynach, wykładzinach. Wychodzą z ukrycia dopiero, kiedy wyczują nasze ciało, a w szczególności wydzielany przez człowieka dwutlenek węgla.
Pluskwy gniazdują głównie w pobliżu mebli tapicerowanych i łóżek, czyli tam gdzie ludzie spędzają dużo czasu. Chowają się też w urządzeniach elektronicznych, telewizorach, gniazdkach, pod wykładziną czy boazerią. Nie lubią światła, więc ruszają do akcji gdy jest ciemno i gryzą żywiciela.
Zapach pluskiew jest stęchły, przypomina zepsute maliny lub migdały. Na ciele ludzi widać ślady ugryzień, a na pościeli - plamy krwi. Insekty zostawiają też ciemne plamki - tak zrzucają swoje wylinki podczas wzrostu, które można znaleźć w pobliżu ich kryjówek.
Mieszkanie. Usuń te rośliny
Pluskwy są w tej chwili utrapieniem w całej Polsce, nie wystarcza zachowanie czystości i odpowiedniej higieny. Na dodatek są rośliny, które mogą zamienić mieszkanie w schronienie dla tych szkodników.
Pluskwy przyciągają rośliny o gęstych liściach i wilgotnym podłożu, tworzące idealne schronienie, takie jak storczyki, paprocie, fikusy, draceny i bluszcze. W grupie tej są także słonecznik, mniszek lekarski i rumianek.Warto więc unikać uprawy tych roślin w domu.
Rośliny doniczkowe, które przyciągają pluskwy
Fikusy (np. Ficus benjamina)
Paprocie (zwłaszcza te o gęstych kępach i wilgotnym podłożu)
Storczyki (grube liście, wilgotne korzenie)
Draceny
Bluszcz
Skrzydłokwiaty
Palmy doniczkowe (Areka, Chamedora)
Rośliny polne i ogrodowe
Słonecznik
Mniszek lekarski
Rumianek
Dlaczego te rośliny przyciągają pluskwy? Ziemia w doniczkach i gęste kępy tworzą idealne warunki do ukrywania się i składania jaj, szczególnie jeżeli podłoże jest stale wilgotne. Liście i pędy z kolei stanowią doskonałe kryjówki i ochronę przed światłem.







