Wiedziałam, iż nie pojadę tam z pustymi rękoma.– Weź przyprawę do piernika, usłyszałam od Kariny, Argentynki z Wandy. I tak z plecakiem pachnącym przyprawą korzenną wylądowałam na drugiej półkuli wśród potomków Polaków. Małe lotnisko w brazylijskim Iguazu. Stamtąd tylko...