Pogoda może przypomnieć najgroźniejsze wichury z czasów PRL-u. Meteorolodzy wskazują niepokojący termin

1 godzina temu

Według jednego ze scenariuszy już 2 listopada nad nasz kraj może dotrzeć głęboki niż, przynosząc silny wiatr i intensywne opady deszczu. Meteorolodzy podkreślają jednak, iż prognozy na tak odległy termin są obarczone dużą niepewnością. Czy początek listopada rzeczywiście przyniesie niebezpieczną pogodę?

Końcówka października 2026 roku upływa pod znakiem zmiennej aury. W Polsce pojawiają się opady deszczu, porywisty wiatr i duże wahania temperatury. Tymczasem modele pogodowe zaczynają sygnalizować możliwość kolejnego załamania na początku listopada.

Jak informuje „Super Express”, nad Polskę może wówczas dotrzeć aktywny układ niskiego ciśnienia. Jego przejściu mogłyby towarzyszyć silniejsze podmuchy wiatru i intensywne opady.

Potężna wichura może dotrzeć do Polski. Wskazano konkretną datę

Szczególną uwagę zwraca poniedziałek, 2 listopada 2026 roku. To właśnie wtedy, według wstępnych wyliczeń przytaczanych przez media, sytuacja pogodowa w Polsce mogłaby się wyraźnie pogorszyć.

Potencjalnym zagrożeniem byłby przede wszystkim porywisty wiatr, który w przypadku silnego niżu może prowadzić do łamania gałęzi, uszkodzeń drzew i utrudnień komunikacyjnych.

Dodatkowym problemem mogłyby być intensywniejsze opady deszczu, szczególnie w miejscach podatnych na lokalne podtopienia.

Na razie nie wiadomo jednak, czy ten scenariusz się sprawdzi. Nie ma również wiarygodnych wyliczeń pozwalających wskazać województwa najbardziej zagrożone ewentualną wichurą.

Warto pamiętać, iż 2 listopada przypadają Zaduszki. Wiele osób będzie wtedy odwiedzać cmentarze, dlatego prognozy dotyczące silnego wiatru mogą mieć szczególne znaczenie.

IMGW prognozuje silniejszy wiatr. W niektórych miejscach choćby 75 km/h

Oficjalne prognozy IMGW wskazują, iż już w ostatnim pełnym tygodniu października pogoda w Polsce będzie zmienna.

W środę, 21 października, w rejonach podgórskich Karpat przewidywano porywy wiatru dochodzące do 75 km/h.

W czwartek, 22 października, na wybrzeżu wiatr może osiągać w porywach około 55 km/h.

Kolejne silniejsze podmuchy prognozowane są na weekend.

W sobotę, 24 października, na wybrzeżu wiatr może dochodzić do 55 km/h, a w niedzielę, 25 października, na zachodzie kraju choćby do 60 km/h.

Niedziela ma przynieść również większe zachmurzenie i opady deszczu, miejscami o umiarkowanym natężeniu.

To pokazuje, iż końcówka października nie będzie wszędzie spokojna. Nie oznacza jednak, iż nad Polską rozwinie się nawałnica o niespotykanej sile.

Jaka będzie pogoda w listopadzie? IMGW wskazuje, gdzie może padać więcej

Z długoterminowej prognozy IMGW wynika, iż listopad 2026 roku może być stosunkowo ciepły w zachodniej i południowej części Polski.

Temperatury powyżej normy wieloletniej przewidywane są między innymi w województwie lubuskim, wielkopolskim, łódzkim oraz w części południowych regionów kraju.

W pozostałych częściach Polski średnia miesięczna temperatura powinna mieścić się w granicach normy.

Jeśli chodzi o opady, na większości obszaru kraju ich miesięczna suma ma być zbliżona do przeciętnej. Więcej deszczu może pojawić się na zachodzie.

Takie prognozy nie wykluczają pojedynczych dni z bardzo silnym wiatrem lub intensywnymi opadami. Nie pozwalają jednak potwierdzić wystąpienia konkretnej nawałnicy 2 listopada.

Takiej pogody nie było choćby w PRL-u? Eksperci zalecają ostrożność

Zapowiedzi gwałtownej pogody mogą przywoływać wspomnienia największych wichur i zimowych nawałnic z czasów PRL-u.

Nie ma jednak podstaw, aby twierdzić, iż początek listopada 2026 roku przyniesie zjawiska silniejsze od historycznych kataklizmów.

W Polsce również w ubiegłym stuleciu występowały bardzo groźne wichury, intensywne opady i gwałtowne załamania pogody.

Obecnie najważniejsze jest obserwowanie kolejnych aktualizacji modeli meteorologicznych.

Jeżeli prognozy dotyczące głębokiego niżu się potwierdzą, należy zwrócić uwagę na komunikaty IMGW oraz ewentualne ostrzeżenia dla poszczególnych województw.

Przed silnym wiatrem warto zabezpieczyć przedmioty na balkonach i tarasach, unikać parkowania pod drzewami oraz zachować ostrożność podczas wizyt na cmentarzach.

Czy 2 listopada rzeczywiście przyniesie Polsce niebezpieczną wichurę? Na 22 października pozostało za wcześnie, aby to przesądzić. Najbliższe aktualizacje prognoz pokażą, czy scenariusz gwałtownego załamania pogody stanie się bardziej prawdopodobny.

Idź do oryginalnego materiału