W środę, 21 stycznia ZOO Borysew przekazało smutną informację. W wieku 16 lat odszedł Sahim, który do ogrodu trafił mając zaledwie kilka miesięcy. Wyjątkowe zwierzę przez całe życie zachwycało turystów z województwa łódzkiego, a także najdalszych zakątków naszego kraju.
Odszedł pierwszy lew biały w Polsce
Jak informuje ZOO Borysew, Sahim urodził się w 2010 roku, a do województwa łódzkiego trafił w 2011 roku z ogrodu we Francji. Miał wówczas sześć miesięcy i był pierwszym lwem białym w Polsce. gwałtownie stał się częścią rodziny borysewskiego ZOO, a także ulubieńcem turystów.
- Sahim od początku upodobał sobie jeden głaz na wybiegu, który nagrzewał się w słońcu. Chętnie się na nim wylegiwał, do momentu, aż zaczął się zsuwać, ponieważ urósł. Długo jednak próbował się na nim mościć. Od początku wchodziłem z moim kilkuletnim synem Jankiem na wybieg, żeby zanieść mu jedzenie do domku i nauczyć go tam wchodzić na noc. Przyszedł jednak czas, gdy Sahim swoją posturą zaczął budzić nasz respekt i zaniechaliśmy takich odwiedzin. Nasz pupil nigdy jednak nie zapomniał tej relacji i podchodził do siatki, by podrapać go po uchu i grzywie – wspomina Andrzej Pabich, Właściciel Zoo Borysew.
ZOO wspomina Sahima
To właśnie dzięki Sahimowi w ogrodzie w Borysewie rozpoczęła się historia niezwykle rzadkich białych lwów. Z czasem coraz starszy drapieżnik stał się ojcem i patriarchą stada. Wraz z białą lwicą Azirą wychowali 14 lwiątek. Część maluchów została w Borysewie, inne trafiły do ogródów zoologicznych na całym świecie.
- Przez lata Sahim był obecny na wielu zdjęciach, filmach i wspomnieniach – od momentu, gdy jako młody lew biegał i bawił się na wybiegu, aż po lata dojrzałości, kiedy stał się spokojnym i dostojnym przedstawicielem swojego gatunku. Przyjmował odwiedzających z godnością i ciekawością, dając euforia zarówno dzieciom, jak i dorosłym – przekazuje ZOO Borysew.
Z kolei opiekunki zwierząt z sentymentem wspominają zabawy z majestatycznym lwem, który uwielbiał ścigać się z nimi wzdłuż ogrodzenia wybiegu. Pracownicy ogrodu mają telefony dosłownie wypchane nagraniami i filmami z Sahimem w roli głównej.
- Gdy smacznie spał w czasie rutynowych badań, przechodził metamorfozę niczym w SPA. Opiekunowie wykorzystywali ten czas na pielęgnację grzywy, pazurów i sierści, by nasz pupil wzbudzał zachwyt zwiedzających – wspominają opiekunowie.
Lew był również bohaterem książki Marcina Młynarczyka, kilka lat temu powstała także piosenka „SAHIM – BIAŁY LEW” w wykonaniu Samokhin Band. Sahim patronował też biegowi o puchar białego lwa, w którym co roku udział brały setki sportowców.
- Choć jego majestatycznej postaci już nie zobaczymy na wybiegu, pamięć o Sahimie pozostanie z nami na zawsze. Był nie tylko pierwszym białym lwem w Polsce, był naszą inspiracją, ambasadorem dzikiej przyrody i prawdziwym „królem” serc wszystkich, którzy go spotkali – żegna lwa ZOO Borysew.




