Rodzice Doroty sprawili nam z okazji ślubu naprawdę wystawny prezent mieszkanie! Uroczyście wręczyli nam klucze, twierdząc, iż jesteśmy właścicielami, ale ponieważ blok był jeszcze pachnący nowością, kupili je w stanie surowym. Moja teściowa, pani Grażyna, stwierdziła, iż skoro oni podarowali mieszkanie, moi rodzice powinni się dołożyć do remontu. Moja mama i tata już wcześniej przekazali nam solidną sumkę w złotówkach, ale zgodzili się również pomóc przy remoncie.
Zaraz po ślubie zabraliśmy się za odnawianie mieszkania na pełnej parze. Mój tata, Janusz, który zna się na budowlance jak nikt, kupił wszystkie materiały, a ja dzielnie mu asystowałem. Od czasu do czasu również Dorota przychodziła rzucić kilka rad (i wkurzyć szczyptą perfekcjonizmu).
Czasem pojawiał się również teść, pan Stanisław, choć głównie na kawę i plotki o najnowszych suszarkach do grzybów. Uznaliśmy, iż remont dokończymy, zanim wprowadzimy się do własnego kąta oszczędzamy, nocując u Grażyny i Stasia.
Pewnego dnia przekopywałem stos dokumentów szukałem gwarancji na elektrykę i natknąłem się na papiery od mieszkania. Coś mi się nie zgadzało. Byłem w szoku: właścicielem mieszkania jest Grażyna!
Tego wieczoru miałem z Januszem ruszyć po nowe płytki do łazienki, ale poprosiłem go, żebyśmy przełożyli zakupy na kolejny dzień. Opowiedziałem mu, co odkryłem i iż muszę przemielić to na spokojnie.
Gdy wszyscy byli już w salonie, zapytałem wprost:
Dlaczego to mama Doroty jest właścicielką naszego mieszkania? Czemu nie Dorota?
Grażyna westchnęła z teatralnym rozmachem:
Synku, bądź poważny! Chodzi o to, żeby naszej Dorotki nie urazić…
Żeby co?
Przecież się rozwiedziesz i będziesz chciał zabierać połowę mieszkania!
Waszego mieszkania? Czuję się jak frajer, robiąc tam remont, który kosztuje prawie tyle co sama nieruchomość! Skąd ta pewność, iż się rozwiedziemy? Przecież dopiero się pobraliśmy!
Mamo, prosiłam cię przecież o przepisanie mieszkania na mnie burknęła Dorota.
Czyli wiedziałaś o tej zagrywce?
Nie znaczy, wiedziałam, ale prosiłam mamę, żeby wszystko było oficjalnie na mnie!
Dorota, gratulacje! Idealny start małżeństwa od oszustwa!
Od tamtej pory minęło kilka dni wróciłem do rodziców, bo muszę to wszystko ogarnąć w głowie. Dorota próbuje nawiązać rozmowę, ale na razie nie jestem gotowy. Nie spodziewałem się takiego numeru ze strony jej rodziny A może to klasyka polskich teściowych?
No i co teraz, szanowni rodacy?

![Przy Serenadzie budują hotel [ZDJĘCIA Z DRONA, WIZUALIZACJE]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2025/11/wizualizacja3-1.jpg)


![Co słychać na budowie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce? [FILM]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/418058cc828555f4e09b145d56ea9913286a77a980dcfc1d2a2a42b3fd2d257f,w1000h1000.jpg)




