Bardzo mroźna zima na północy Europy oraz Syberii sprawiła, iż z tamtych regionów przyleciały do Polski ptaki z gatunków, które w naszym kraju widuje się sporadycznie.
Doktor Jarosław Sułek, ornitolog i wiceprezes Towarzystwa Badań i Ochrony mówi, iż u nas będą miały większą szansę przetrwania mrozów.
– Był zaobserwowany świergotek syberyjski w Warszawie. To jest chyba trzecie stwierdzenie w Polsce tego gatunku. Jest on związany z Syberią, a tam są ekstremalne mrozy, sięgające choćby minus 50 stopni – informuje.
Z kolei na Podkarpacie przyleciał trznadel białogłowy, na co dzień żyjący w środkowej Azji. Jego obecność w Polsce to ornitologiczna sensacja. Dr Jarosław Sułek mówi, iż również w naszym regionie pojawiły się ptaki, których w ostatnich latach prawie nie widywano.
– Koledzy z Towarzystwa Badań i Ochrony Przyrody w Kielcach przekazywali mi informacje o widzianych stadkach jemiołuszek. Chyba 2 lata temu była zima, kiedy te ptaki były obserwowane w Kielcach, ale generalnie nie przylatywały przez 10 lat, bo zimy były łagodne – mówi.
Obecnie temperatura w północnej Skandynawii jest bardzo niska, stąd decyzja jemiołuszek o podróży na południe, w tym do Polski.
Dr Jarosław Sułek zachęca do dokarmiania ptaków. Gruba pokrywa śnieżna utrudnia im zdobycie pokarmu, stąd warto wsypać do karmnika ziarna zbóż, słonecznika, dyni, czy kukurydzy. Ptaki uwielbiają też tłuszcz zwierzęcy, na przykład słoninę, ale nie może ona być solona. Sól może uszkodzić nerki. Z tego powodu nie powinniśmy też karmić zwierząt pieczywem.


2 godzin temu



