Ogród po zimie. Co sprawdzić, przyciąć i kiedy nawozić?

4 godzin temu
Zdjęcie: Ogród po zimie / Fot. Marta Gajda-Kruk - Radio Kielce


Marzec to miesiąc, w którym coraz częściej zaglądamy do ogrodu i zastanawiamy się, od czego zacząć wiosenne porządki. Co sprawdzić po zimie, a z czym jeszcze poczekać?

Po zimie zaczynamy od rekultywacji gleby – wyjaśnia Arkadiusz Krzak specjalista ds. ogrodnictwa. Gdy ustępują mrozy, należy stopniowo zdejmować zimowe osłony, takie jak agrowłóknina. Rośliny potrzebują dostępu powietrza i światła. To także moment na pierwsze, delikatne przycinki w zależności od gatunku.

– W marcu można już sięgnąć po sekator i przyciąć hortensje, zwłaszcza bukietowe. Odmiany takie jak Anabelle tnie się nisko, choćby tuż nad ziemią, aby wypuściły silne, nowe pędy. Róże również wymagają wiosennego cięcia. Najbardziej ucierpiały odmiany szczepione na pniu – szczególnie w miejscu szczepienia, które często było niewystarczająco zabezpieczone przed mrozem. Róże rabatowe, okrywowe i wielkokwiatowe zwykle przetrwały zimę lepiej, ale i one potrzebują zdecydowanego cięcia, aby pobudzić je do wzrostu – dodaje Arkadiusz Krzak.

Ogród po zimie / Fot. Marta Gajda-Kruk – Radio Kielce

Na początku marca lepiej jeszcze wstrzymać się z nawożeniem. Bezpieczny termin to połowa marca. Warto sięgnąć po nawozy długodziałające, najlepiej z przewagą azotu, który pobudza rośliny do startu wegetacji.

– W przypadku iglaków pierwsze nawożenie powinno odbyć się między połową marca a połową kwietnia. Późniejsze stosowanie nawozów może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Po tym terminie lepiej rozważyć nawożenie dolistne, nawozami granulowanymi – dodaje Arkadiusz Krzak.

Jeśli mamy wątpliwości, czy pędy są żywe, można delikatnie nadłamać korę. Pod nią powinna być widoczna jasna, zielonkawa tkanka. jeżeli wnętrze jest brązowe i ciemne, pęd najprawdopodobniej obumarł.

W tym roku ogrodnicy obserwują sporo uszkodzeń, m.in. na winoroślach. Mimo iż wiele odmian deklarowanych jest jako odporne na temperatury do -26°C, widać oznaki przemrożeń.

Ogród po zimie / Fot. Marta Gajda-Kruk – Radio Kielce

Z kolei brązowienie iglaków nie zawsze oznacza przemarznięcie. Przyczyną mogą być również choroby grzybowe lub tzw. susza fizjologiczna – w mroźne, słoneczne dni rośliny nie mogły pobierać wody z zamarzniętej gleby.

Szczególnie mocno ucierpiały w tym roku laurowiśnie, zwłaszcza odmiany o niższej mrozoodporności. Choć w ostatnich latach stały się bardzo popularne, tegoroczna zima pokazała, iż aura potrafi zaskoczyć choćby doświadczonych ogrodników.

Pierwsze zwiastuny wiosny, takie jak krokusy czy przebiśniegi, dobrze poradziły sobie z zimą. W ich przypadku wystarczy delikatne napowietrzenie gleby oraz niewielka dawka nawozu azotowego, by wsparć je w dalszym wzroście.


Idź do oryginalnego materiału