Odziedziczyłam po matce mieszkanie w Łodzi i zielistkę.
Wtedy odezwała się krewna z wyceną na 432 tysiące złotych.
Po pogrzebie wróciłam do mieszkania matki.
Na parapecie w kuchni stała zielistka.
Obok leżał zeszyt w kratkę.
Trzydzieści dwa strony drobnego maczku.
Każda z wpisem, komu oddała odrost.
Pani Grażynie, pan z drugiego piętra, Zbigniewowi.
Szesnaście lat odmian i imion.
Wzięłam zeszyt do ręki.
Matka mówiła, iż jakby co, to ta ma zostać u ciebie.
Powiedz jej, iż klatka ma swoje zasady.
Czy naprawdę chcesz zostawić ją w domu?
Dlaczego nie sprzedasz tej zielistki?
Jaką cenę sobie wyznaczysz?
Czy ktoś inny potrzebuje tej rośliny?
Może warto oddać ją komuś bliskiemu?
Czy pamiętasz, co mówiła matka?
Co to za roślina, o której mówisz?
Czy chcesz ją zachować w pamięci?
Zawsze myślałam, iż to symbol.
Czy to naprawdę ma znaczenie?
Ktoś może potrzebować takiej rośliny.
Nie chcę, żeby coś się zniszczyło.
Czy masz plan na przyszłość?
Co z tej wyceny, 432 tysiące?
Jak zamierzamy ją sprzedać?
Czy ktoś ma wrażenie, iż to szansa?
Wiesz, iż to nie tylko roślina?
Czy chcesz, by to było dziedzictwo?
Zastanawiam się, co się stanie.
Czy wiesz, jak się o to dba?
Jakie są Twoje odczucia?
Czuję się niepewnie.
Czy mogę pomóc?
Oczywiście, chętnie pomogę.
Zaczniemy od ustalenia ceny.
A potem przygotujemy ofertę.
Czy masz dokumenty potrzebne do wyceny?
Tak, mam wszystkie.
Wszystko jest w porządku.
Co dalej z rośliną?
Musimy ją przetransportować.
Czy ktoś ma miejsce na przechowanie?
Zostań w domu, a nie w sklepie.
Jak się o nią zadbać, gdy zostanie?
Zadbam, jeżeli zostanie.
Zalecam regularne podlewanie.
Czy to wystarczy?
Ciąg dalszy w komentarzach

1 tydzień temu





![Świetlne zwierzęta w Ogrodzie Doświadczeń. Tyle kosztuje wejście na wyjątkową wystawę [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/11/Ogrod_swiatel_krakow31.jpg)

