
Na posesji w pobliżu ulic Eglinton i Dufferin widać gałęzie drzew, które zostały ścięte przez dewelopera, choć jeszcze nie wszedł w posiadanie tej nieruchomości.
Deweloper Modcity usłyszał kolejne zarzuty w związku z domniemaną nielegalną wycinką drzew w rejonie Dufferin Street i Eglinton Avenue w Toronto. Mieszkańcy twierdzą, iż do zdarzenia doszło nocą na posesji przy Kirknewton Road – jeszcze przed sfinalizowaniem zakupu działki przez firmę.
Jak relacjonują świadkowie, robotnicy mieli wyciąć kilka drzew, w tym okazały egzemplarz, a następnie wrócić, by usunąć kolejne. Sprawa wywołała oburzenie lokalnej społeczności, która zarzuca deweloperowi lekceważenie przepisów i działanie bez wymaganych pozwoleń.
To nie pierwszy taki przypadek. Sąsiedzi i radni oskarżają firmę o wcześniejsze naruszenia, w tym wycinkę ponad 80-letniego drzewa robinii akacjowej mimo sprzeciwu urzędników. Władze miasta prowadzą w tej chwili dziewięć postępowań dotyczących działalności Modcity. Za zniszczenie dojrzałego drzewa grozi w Toronto kara do 100 tys. dolarów.
Kontrowersje budzi także inna inwestycja firmy przy Ennerdale Road, gdzie rozpoczęto rozbiórkę bez pozwolenia. Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo swoich domów.
Radna Rachel Chernos Lin zapowiedziała złożenie wniosku mającego ograniczyć podobne praktyki, m.in. poprzez dokładniejszą weryfikację dokumentów składanych do Komisji Dostosowawczej.







