Swoim przykładem podzieliła się Urszula Hryniewicka, znana w sieci jako @lux.ula. Ekspertka od porządku zdradziła, iż i jej dom nie zawsze jest wysprzątany na błysk. W jednym z nagrań pokazała "prawdziwe oblicze rodziny 2+2". - Chodź, pokażę ci. Tylko się nie przeraź - zaczęła.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką mamą jest Agnieszka Sienkiewicz? "Staram się być uważna"
Pokazała swój dom przy dwójce dzieci. "Powiedz, iż nie tylko u nas tak to wygląda"
- Zlew wiecznie pełny brudnych naczyń, mimo iż zmywarka tuż obok. Inhalator, którego nikt nie chowa, bo to grozi tym, iż znowu ktoś się rozchoruje. Niekończące się morze skarpet nie do pary. Pranie suche jak pustynia, które ciągle czeka, aby ktoś je poskładał. Nieustannie pełne kosze na pranie, które chyba nie mają dna. Błagam cię, powiedz, iż nie tylko u nas tak to wygląda - zaśmiała się na koniec autorka filmiku.
Niektórych te ujęcia mogą faktycznie zaskoczyć, ale śmiemy twierdzić, iż te osoby prawdopodobnie nie mają dzieci. Wielu rodziców doskonale wie, jak syzyfową pracą jest utrzymanie domu we względnym porządku. Każdego dnia powtarzamy te same czynności, a do nich dochodzą jeszcze te nadprogramowe, jak naprawy, wizyty u lekarzy czy organizowanie urodzin. Patrząc na komentarze, taka rzeczywistość jest dla wielu chlebem powszednim.
"W szczęśliwej rodzinie zawsze będzie bałagan"
"Nie tylko u ciebie tak to wygląda. I coraz bardziej podoba mi się trend mówienia o tym otwarcie. Pracując, mając dzieci i zwierzęta, nie mamy czasu w sprzątanie. Dzieci wracają późno ze szkoły, mają dodatkowe zajęcia i nie mają sił ani ochoty na sprzątanie". "U mnie 2+3 i również jest bałagan. Czasem mniejszy, czasem większy... Zależy od chęci i czasu. Bo moim zdaniem nie możemy być niewolnikami domu. Trzeba mieć czas również na inne rzeczy dla siebie, a nie tylko sprzątać". "U nas to samo. Czasami mam wrażenie, iż w domu mieszka więcej osób, niż 4 i iż ich jeszcze nie poznałam". "Jak ja znam tę traumę z chowaniem inhalatora. U mnie jeszcze dochodzi syrop na kaszel - to jest atrybut zdrowia, którego nie można schować".
To znaczy, iż w domu toczy się życie. To z czasem minie kiedy dzieci dorosną
- pocieszyła jedna z komentujących. Kolejna dodała: "W szczęśliwej rodzinie zawsze będzie bałagan". Co wy o tym sądzicie? Jak kwestia porządków wygląda u was? Zawsze pilnujecie, by było wysprzątane na błysk, a może nie chcecie być "niewolnikami domu"? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania.