Oj, mamo, znowu smażysz dorsza powiedziała Halina, zerkając do kuchni.
Tak, ale pootwierałam okna i włączyłam okap odpowiedziała Teresa.
Odkąd jej córka z mężem zamieszkali u niej cztery miesiące temu, kilka razy dziennie słyszała różne uwagi.
Obiad za słony, ręczniki źle odkładam, a telewizor w twoim pokoju gra za głośno.
Teresa choćby nie zauważyła, jak zaczęła chodzić na palcach po własnym mieszkaniu. Robiła wszystko po cichu, żeby nie przeszkadzać córce i zięciowi.
Na początku wszystko wyglądało dobrze
Po ślubie Halina i jej mąż, Artur, postanowili wynająć kawalerkę w centrum Poznania. Mama odwiedzali w weekendy. Było to zrozumiałe: mają swoje życie, prace i prowadzili niewielki sklep.
Jednego dnia Teresa źle się poczuła. Sąsiadka zadzwoniła po pogotowie. Po kilku minutach zjawiła się też córka. Po powrocie ze szpitala Halina powiedziała:
Mamy ci niespodziankę. Myślę, iż ci się spodoba. Zaraz zobaczysz.
Gdy Teresa wróciła do mieszkania, w przedpokoju zauważyła walizki i torby.
Przemyśleliśmy to i od dziś będziemy z tobą mieszkać. Teraz będziemy się tobą opiekować.
Teresa była w szoku. Z czasem jednak Halina rzeczywiście gotowała, sprzątała, prasowała. Po dwóch miesiącach jednak córka zapomniała o trudnych początkach mamy i coraz częściej zostawiała jej większość obowiązków.
Teresa poczuła się lepiej i zaczęła ponownie wszystko robić sama kiedy dzieci były w pracy, gotowała oraz dbała o dom.
Córka namawiała ją, by odpoczęła, ale Teresa przekonywała, iż tak jej lepiej.
Halina i Artur zauważyli, jak wygodnie jest mieszkać u mamy nie trzeba płacić czynszu, dom czysty, obiad gotowy.
Mamo, dzisiaj przychodzą do nas znajomi. Może poszłabyś do sąsiadki na herbatę? Będziesz miała towarzystwo, a my trochę prywatności powiedziała kiedyś Halina.
Teresa nie chciała wychodzić wieczorem, zwłaszcza iż pani Barbara, sąsiadka, chodziła spać zaraz po Wiadomościach. Pogoda jednak była ładna, więc Teresa wyszła przed blok na ławkę, aby zaczerpnąć powietrza. Czas leciał, a goście się nie zbierali. Chciała już się położyć, ale czekała, aż córka zawoła ją do domu.
Sąsiad z parteru wyszedł z psem, a gdy wrócił pół godziny później, Teresa wciąż siedziała na ławce.
Przepraszam, wszystko w porządku? zapytał pan Franciszek.
Tak, dzieci mają imprezę, nie chcę przeszkadzać.
Ja mieszkam na dole, z psem mnie już pani pewnie widziała zagadał.
Tak, kojarzę pana uśmiechnęła się Teresa.
Widzieli się kilka razy, ale nigdy nie rozmawiali dłużej. Żona Franciszka zmarła niedawno, a dzieci mieszkały daleko w Gdańsku i Krakowie.
Może napije się pani u mnie herbaty? Chłodno już się zrobiło zaproponował sąsiad.
Teresa wykręciła numer do Haliny, ale ta nie odbierała. Widocznie nie miała dla niej czasu.
Dobrze, pójdę zgodziła się Teresa.
Rozmawiali przy herbacie długo. Naraz zadzwoniła Halina:
Mamo, gdzie ty jesteś? Goście dawno poszli. Chcemy już spać, a ty nie wracasz.
W głosie córki pobrzmiewało niezadowolenie. Teresa nie rozumiała, co tym razem zrobiła źle. Zaczęła już zbierać się do powrotu. Franciszek odprowadził ją do drzwi klatki.
Przecież pójdę sama na drugie piętro powiedziała Teresa.
Odprowadzę, będzie mi raźniej uśmiechnął się Franciszek.
Od tamtego dnia coraz częściej odwiedzała sąsiada. Delektowali się wspólnie kawą, gotowali polskie zupy i pierogi. Czasem Franciszek pichcił coś według swoich przepisów. I znowu Teresa spędzała u niego czas dziś były imieniny Artura i w domu były tłumy.
U ciebie jest tak spokojnie i miło powiedziała któregoś dnia Teresa sąsiadowi.
Możesz u mnie zostać na zawsze zaproponował nieśmiało Franciszek.
Spojrzał na nią z takim ciepłem, iż Teresa wiedziała, iż mówi poważnie.
Zastanowię się uśmiechnęła się, choć już w sercu znała odpowiedź.
Bo zrozumiała, iż czasem, zamiast poświęcać wszystko dla bliskich, warto zadbać o własne szczęście i spokój. Szacunek i czułość to rzeczy, które każdy powinien mieć w swoim domu bez względu na wiek.





![Świdnickie organizacje pozarządowe świętowały. Doceniono ich działania, poświęcenie i pasję [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/nagrody-Swidnicki-Lider-NGO-2026.02.26-34.jpg)
