Masz to w domu? Nowe przepisy mogą uderzyć w miliony Polaków. Kontrole już trwają

20 godzin temu

Przez lata był codziennością. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Ale od niedawna w całej Polsce ruszyły kontrole, które uderzają w właścicieli domów, mieszkań, działek i budynków gospodarczych. Powód? Nowe przepisy i rygorystyczne interpretacje prawa budowlanego oraz środowiskowego.

Fot. Warszawa w Pigułce

O co chodzi?

Chodzi m.in. o:

  • Zbiorniki na deszczówkę i beczki bez zgłoszenia

  • Kominki i piecyki bez certyfikatów emisyjnych

  • Wiaty, altany i szklarnie postawione bez pozwolenia

  • Panele fotowoltaiczne na ziemi bez zgłoszenia

  • Zabudowy balkonów w blokach – bez zgody wspólnoty

To wszystko – według nowych interpretacji – może być potraktowane jako samowola budowlana lub naruszenie przepisów ochrony środowiska.


Kontrole już ruszyły

Inspektorzy odwiedzają właścicieli nieruchomości m.in. na Mazowszu, Dolnym Śląsku i Pomorzu. Coraz więcej osób otrzymuje pisma z żądaniem okazania dokumentów, pozwoleń lub zgłoszeń. A w razie ich braku – nakładane są grzywny, a choćby nakazy rozbiórki.


Kary? choćby 30 000 zł

W zależności od naruszenia, właściciel może zostać ukarany:

  • mandatem do 5000 zł,

  • grzywną administracyjną do 30 000 zł,

  • nakazem rozbiórki i poniesieniem kosztów,

  • zablokowaniem dofinansowania z programu „Czyste Powietrze”.


Co powinieneś sprawdzić?

Czy Twoja altana, wiata, szklarnia, kominek, zbiornik lub panele zostały zgłoszone zgodnie z przepisami.
Czy masz dokumenty, które potwierdzają legalność ich postawienia lub montażu.
Czy nie łamiesz przepisów wspólnoty mieszkaniowej lub miejscowego planu zagospodarowania.

  • Zwykłe przedmioty, które są w milionach domów, mogą dziś oznaczać poważne kłopoty.

  • Nowe przepisy i kontrole uderzają w nieświadomych właścicieli.

  • Wysokie kary, decyzje o rozbiórce i blokada dotacji — to realne ryzyko.

  • Warto działać teraz, zanim urzędnik zapuka do drzwi.

Idź do oryginalnego materiału