OSTRÓDA-GMINA MORĄG. Mokre liście zalegające na chodnikach i jezdniach to nie tylko problem estetyczny, ale też zagrożenie dla pieszych. To dodatkowa praca dla służb komunalnych, ale obowiązek sprzątania nie zawsze spoczywa na gminie. W niektórych przypadkach odpowiadają za to właściciele nieruchomości.
Jesienią liście zalegające na chodnikach to sezonowy problem firm utrzymujących porządek w miastach / Fot. NOS Portal Jesienią opadające liście gwałtownie pokrywają ulice i chodniki. Ich regularne usuwanie to spore wyzwanie dla firm odpowiedzialnych za utrzymanie porządku w miastach i gminach. Szczególnie niebezpieczne są mokre liście, na których łatwo się poślizgnąć.
Kto odpowiada za sprzątanie?
Zasada jest prosta: za czystość jezdni odpowiada zarządca drogi, natomiast obowiązek uprzątnięcia chodnika bezpośrednio przylegającego do nieruchomości spoczywa na jej właścicielu lub zarządcy.
Nie ma przy tym znaczenia, czy liście spadły z prywatnego drzewa, od sąsiada, czy z drzew miejskich. Liczy się położenie chodnika. jeżeli oddziela go od posesji pas zieleni, trawnik lub rów, obowiązek sprzątania spoczywa na gminie lub zarządcy drogi.
Mandat choćby do 500 zł
Przepisy nie określają konkretnego terminu, w którym trzeba usunąć liście. Wymagają jednak, by zanieczyszczenia sprzątać niezwłocznie i regularnie. Zalegające przez dłuższy czas, gnijące liście mogą stać się podstawą interwencji straży miejskiej lub policji.
Za zaniedbanie obowiązku na chodniku grozi mandat od 100 do 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu – grzywna do 5 tys. zł.
Nie wolno też palić liści na posesji. Za ich nielegalne spalanie można otrzymać kolejny mandat do 500 zł. Zebrane odpady należy przekazać zgodnie z zasadami selektywnej zbiórki, m.in. umieszczając je w workach na bioodpady lub kompostując.






![Świetlne zwierzęta w Ogrodzie Doświadczeń. Tyle kosztuje wejście na wyjątkową wystawę [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/11/Ogrod_swiatel_krakow31.jpg)

