Dorota Rabczewska, rzuciła się w wir walki o poprawę losu zwierząt w polskich schroniskach. Jej wizyty w Sejmie, spotkanie z ministrem sprawiedliwości i prezydentem RP wzbudziły dyskusje, czy kontrowersyjna przeszłość piosenkarki szkodzi sprawie? Paweł Kukiz, muzyk i polityk, nie pozostawił wątpliwości w swojej ocenie, chwaląc zaangażowanie artystki i podkreślając, iż liczy się efekt dla zwierząt.
Burzliwe wystąpienie Dody w Sejmie
Piosenkarka niedawno pojawiła się na posiedzeniu Nadzwyczajnej Komisji do spraw ochrony zwierząt. Zaprezentowała wstrząsające zdjęcia z placówek w Bytomiu i Sobolewie. Te schroniska, zdaniem Dody, to prawdziwe “mordownie”, gdzie zwierzęta cierpią w dramatycznych warunkach. Apelowała o ujawnienie listy uchybień i skuteczniejsze egzekwowanie zaleceń weterynaryjnych. Jej ośmiominutowe przemówienie doprowadziło do zamknięcia niektórych obiektów w Bytomiu.
Nie poprzestała na tym. 2 lutego Doda spotkała się z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem, a dzień później z prezydentem Karolem Nawrockim i pierwszą damą Martą Nawrocką w Pałacu Prezydenckim. Rozmowy dotyczyły zaostrzenia kar za znęcanie się nad zwierzętami, szkoleń dla sędziów i prokuratorów oraz dożywotniego zakazu posiadania zwierząt dla sprawców. Piosenkarka wyraziła zadowolenie z “ogromnej chęci pomocy” ze strony pary prezydenckiej, podkreślając, iż zwierzęta nie mają kolorów politycznych.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPACo na to Paweł Kukiz?
Zapytany o działania Dody, Paweł Kukiz zaskoczył szczerością. Muzyk, który sam od lat walczy o czipowanie i kastrację zwierząt, nie krył uznania dla jej inicjatyw. W rozmowie z portalem Goniec, podkreślił, iż nie zna artystki osobiście i nie łączy jej przeszłości z kwestią dobrostanu zwierząt. Dla niego liczy się cel: godne warunki dla czworonogów.
“Ja bym tego choćby nie rozpatrywał w kategoriach jakiegoś altruizmu czy budowy wizerunku. Raczej skupiłbym się na samej kwestii zwierząt. Powiem tak: my od samego początku – i nie mówię tego w aspekcie politycznym – walczyliśmy o czipowanie zwierząt. Ubolewam, iż dziennikarze przez lata tego nie zauważali. Od 2015 roku zabiegaliśmy o większą kontrolę nad zwierzętami: o czipowanie, kastrację i inne rozwiązania, które miały sprawić, żeby te zwierzęta żyły godnie i żeby ograniczyć problem bezdomności. Niestety, temat nie był dostrzegany ani przez mainstream, ani przez polityków. Poprzednia władza również traktowała go marginalnie i nic z tego realnie nie wynikało”.
Kukiz tłumaczy, iż jego zaangażowanie w kwestie zwierząt nie wynika z PR-u czy polityki, tylko z realnej troski o czipowanie, kastrację i poprawę losu zwierząt.
Cieszę się natomiast, iż teraz kwestie czipowania i szeroko pojętego dobrostanu zwierząt w końcu ruszyły. Widać, iż coś zaczęło się dziać. Cieszę się, iż w ogóle istnieje dziś tak silna dyskusja na temat zwierząt i chwała za to, niezależnie od motywacji. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby Dodzie był potrzebny lepszy PR. Ja jej w ogóle nie znam. Wiem tylko, iż jest znacznie ode mnie młodsza, ale podoba mi się to, iż angażuje się w zwracanie uwagi na często dramatyczną sytuację tych biednych zwierząt. Ta sprawa zdecydowanie wymaga uporządkowania i regulacji prawnej.
Kukiz podkreśla, iż dla niego liczy się dobro zwierząt, a nie historia karna czy popularność osoby działającej na ich rzecz.
Nie znam tej pani i szczerze mówiąc nie widzę związku między kwestią zwierząt a tym, iż została skazana. o ile działania służą dobrostanowi zwierząt i przynoszą pozytywny skutek, to naprawdę jest mi obojętne, kto je prowadzi. Proszę mi wierzyć, nie mam ani sympatii, ani antypatii wobec pani Dody, bo jej nie znam, a poza tym preferuję zupełnie inny rodzaj muzyki.
Najważniejsze są cele. jeżeli zainteresowanie i ingerencja pani Rabczewskiej w te kwestie zakończą się czymś pozytywnym dla zwierząt, to szczerze mówiąc, nie interesuje mnie, czy była skazana, czy nie, ani czy sąd miał rację. Nie łączę tych wątków. Najważniejsze jest to, żeby zwierzęta żyły w godnych warunkach – i tyle. Podobnie nie interesuje mnie, czy działania prezydenta, premiera czy kogokolwiek innego w tych sprawach mają podtekst polityczny lub PR-owy. To są dla mnie kwestie drugoplanowe.
Pozytywnie ocenia wizytę Dody u prezydenta, podkreślając, iż liczy się praktyczny efekt dla zwierząt, a nie PR polityków.
Wizyta u prezydenta? Uważam, iż to był dobry ruch. Czy to służy jego wizerunkowi? To naprawdę sprawa drugorzędna. Ważne, żeby nie skończyło się na samym spotkaniu, ale żeby pojawiła się realna refleksja, na przykład dotycząca wielkości kojców czy większego zainteresowania wszystkich stron politycznych problemem zwierząt, a nie wyłącznie własnym interesem.
Działania Dody i opinia Kukiza pokazują, iż temat ochrony zwierząt zyskuje na sile. Czy przyniosą one trwałe zmiany w prawie i praktyce? Czas pokaże, ale dyskusja już trwa, angażując zarówno gwiazdy, jak i polityków.
scena z: Paweł Kukiz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPAŹródło: Goniec.pl / Akpa

4 godzin temu





