Inspekcja weterynaryjna przeprowadziła kontrolę u aktywistów z Borderowej Przystani prowadzących dom tymczasowy w jaki sposób i w jakich warunkach przetrzymywane są tam psy.
Tydzień temu – 12 marca – ktoś porzucił pięć szczeniąt na ul. Poręby w Gilowicach. O sprawie porzucenia szczeniąt – pisaliśmy – TUTAJ, a o samej akcji ratunkowej – TUTAJ. Porzuconymi szczeniętami zaopiekowali się aktywiści z Borderowej Przystani. Wczoraj (18 marca) u jednej z aktywistek kontrolę przeprowadził Powiatowy Inspektorat Weterynarii z Bielska-Białej, a dotyczyła ona nie tylko tego w jaki sposób i w jakich warunkach przetrzymywane są uratowane szczenięta w Gilowicach, ale wszystkich czworonogów przebywających w domu tymczasowym.
– W naszym domu tymczasowym odbyła się niemal trzygodzinna kontrola inspekcji weterynaryjnej. Kontrola była dokładna, szczegółowa i obejmowała wszystkie aspekty opieki nad zwierzętami. Efekt? Brak jakichkolwiek uchybień. Brak jakichkolwiek zarzutów. Brak jakichkolwiek zastrzeżeń. Nasze zwierzęta są: czyste i zadbane, regularnie odrobaczane, zaszczepione i zaczipowane. Każde leczenie jest prowadzone zgodnie z zaleceniami i w pełni udokumentowane. Karma bez najmniejszych uwag. Warunki bez zastrzeżeń. Robimy to, co robimy, z serca i robimy to dobrze. Można próbować rzucać oskarżenia. Można próbować oczerniać, ale prawda zawsze się obroni. Przy tej kontroli obroniła się bardzo wyraźnie. My dalej będziemy robić swoje. Dla tych, którzy naprawdę tego potrzebują – podkreśla jedna z aktywistek Borderowej Przystani.

4 godzin temu






