Sukces opiekunów Warszawskiego ZOO. Kangurzyca Stefcia odchowana dzięki opiece zastępczej
Latem 2025 roku w stołecznym zoo urodziła się samiczka kangura rudego, która od pierwszych dni życia zmagała się z poważnymi trudnościami. Dzięki zaangażowaniu opiekunów i zastosowaniu odchowu zastępczego młoda kangurzyca – dziś znana jako Stefcia – przeżyła i rozwija się prawidłowo.
Pierwsze miesiące życia kangurzycy
Opiekunowie warszawskiego zoo wielokrotnie umieszczali swoją podopieczną z powrotem w torbie matki, starając się umożliwić jej naturalny rozwój. Po oddzieleniu od starszego brata sytuacja została ustabilizowana, a młoda kangurzyca rozwijała się prawidłowo. Jednak po miesiącu pracownicy ogrodu zoologicznego zaobserwowali, iż kangurzątko nie przybiera na wadze, co w tym wieku jest niepokojącym sygnałem. Dokładna kontrola wykazała, iż matka kangurzycy przestała produkować mleko.
Walka o życie kangurzątka i decyzja o odchowie zastępczym
W trosce o dobro młodej kangurzycy rudej podjęto próbę przeniesienia jej do torby innej samicy posiadającej potomstwo w zbliżonym wieku. Niestety próba zakończyła się niepowodzeniem, a samica nie zaakceptowała obcego kangurzątka.
Dla zaledwie kilkumiesięcznego kangurka oznaczało to poważne zagrożenie życia. W tym okresie mleko stanowi najważniejszy element kangurzej diety; młode dopiero zaczynają interesować się pokarmem stałym, jednak większość energii czerpią z mleka. Aby ratować kangurzycę podjęto decyzję o sztucznym odchowie, zapewniając regularne karmienie. W odchowanie zaangażowani byli m.in. opiekunowie Miejskiego Ogrodu Zoologicznego: Dawid Wdowiński i Anna Bentkowska. Ich opieka obejmowała karmienie co kilka godzin, również w porze nocnej oraz zapewnienie odpowiednich warunków termicznych poprzez umieszczanie zwierzęcia w specjalnie przygotowanej torbie.
Kangurzyca Stefcia rośnie w siłę i wraca do stada
Początkowo mała kangurzyca była karmiona mlekiem sześć razy dziennie, jednak z biegiem czasu zaczęto stopniowo ograniczać częstotliwość karmień z butelki. Równolegle do jej diety opiekunowie wprowadzali coraz większe ilości świeżych warzyw, płatków owsianych oraz specjalistycznego granulatu dla kangurów.
Po blisko dwóch miesiącach odchowu zastępczego samiczka przekroczyła pięć kilogramów i rozpoczęła kolejny etap w swoim życiu – stopniową reintegrację ze stadem. Kangurka otrzymała już imię – Stefania (Stefcia). Wybrała je osoba, która wsparła zwierzę swoją pomocą i zauroczona jej historią, przywozi jej karmę.
Obecnie kangurzycę można spotkać na wybiegu, gdzie coraz pewniej odnajduje się wśród osobników swojego gatunku.
-->
źródło: UM
foto: Dawid Woliński
Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec

2 dni temu









