Grzybobranie może kosztować choćby 5 tys. zł. Wystarczy jeden błąd

2 dni temu
Wyjazd na grzyby może skończyć się nie tylko pełnym koszykiem. W lesie obowiązują zasady, o których łatwo zapomnieć podczas poszukiwania najlepszych okazów. Za niektóre błędy można zapłacić naprawdę wysoką cenę.
Sezon na grzyby przyciąga do lasów osoby, które potrafią godzinami szukać borowików, kurek czy podgrzybków. Sama umiejętność rozpoznawania jadalnych okazów to jednak za mało. Przepisy określają, co można zbierać i gdzie wolno to robić. Znaczenie ma również zachowanie w lesie oraz sposób pozostawienia samochodu. Warto znać te zasady, bo za ich złamanie grożą konsekwencje finansowe.


REKLAMA


Zobacz wideo Te grzyby wyglądają na jadalne, ale mogą tylko zaszkodzić


Kara za grzybobranie może być wysoka. Za ten błąd grozi choćby 5 tys. zł
Pierwsza zasada dotyczy gatunków, których nie wolno zbierać. W Polsce ochroną objęte są 322 gatunki grzybów. Na liście znajdują się między innymi masłoborowik królewski i czarka jurajska. Za naruszenie przepisów dotyczących chronionych grzybów sąd może wymierzyć grzywnę do 5 tys. zł. Możliwy jest również mandat do 500 zł nałożony przez straż leśną lub policję.


Kolejne ryzyko pojawia się już po dojechaniu na grzybobranie. Samochodu nie powinno się zostawiać w przypadkowym miejscu tylko dlatego, iż znajduje się ono blisko lasu. Lasy Państwowe przypominają, iż pojazd należy pozostawić tam, gdzie jest to dozwolone. Za parkowanie w niewłaściwym miejscu grozi mandat w wysokości choćby 500 zł.


Trzeba też uważać na drogi prowadzące przez las. Pojazdem silnikowym można poruszać się tylko po drogach leśnych, które zostały udostępnione i odpowiednio oznaczone. Warto więc patrzeć na znaki zamiast kierować się tym, czy przed nami przejechał już inny samochód. W ten sposób można uniknąć problemów, zanim poszukiwanie grzybów w ogóle się rozpocznie.
Gdzie nie wolno zbierać grzybów? W tych miejscach obowiązuje zakaz
choćby grzyb, który normalnie można zerwać, czasami musi pozostać w lesie. Decydujące znaczenie ma miejsce, w którym rośnie. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody zbieranie płodów runa leśnego jest zabronione między innymi na terenie parków narodowych i rezerwatów. W takich miejscach zakaz dotyczy grzybobrania bez względu na znaleziony gatunek.


Ograniczenia mogą obowiązywać również poza obszarami chronionymi. Żółte tablice informują o okresowych zakazach wstępu związanych między innymi z prowadzonymi pracami gospodarczymi. Na oznaczeniu podawany jest termin obowiązywania ograniczenia. Nie wolno także wchodzić na uprawy leśne o wysokości do 4 metrów ani do prywatnych lasów, w których właściciel oznaczył zakaz wstępu. Granice rezerwatów można wcześniej sprawdzić na mapie Banku Danych o Lasach.


Niszczenie grzybni może skończyć się karą. Przepisy mówią jasno
Przepisy dotyczą również sposobu zachowania podczas poszukiwań. Rozgrzebywanie ściółki w nadziei na znalezienie kolejnych okazów może prowadzić do uszkodzenia grzybni. Podobnie nie należy niszczyć grzybów tylko dlatego, iż nie zamierza się ich zbierać. Zgodnie z art. 163 Kodeksu wykroczeń za rozgarnianie ściółki oraz niszczenie grzybów lub grzybni grozi grzywna albo nagana.


Podczas grzybobrania trzeba więc pamiętać o kilku różnych zasadach. Jedne dotyczą tego, co trafia do koszyka, inne miejsca zbiorów, samochodu czy zachowania w lesie. Do tego dochodzi zakaz zaśmiecania oraz konieczność przestrzegania ograniczeń wstępu. Dzięki zwracaniu uwagi na oznaczenia i pozostawianiu leśnego podłoża w spokoju można uniknąć sytuacji, w której przyjemna wyprawa kończy się karą.
Źródła: next.gazeta.pl, bialystok.lasy.gov.pl, sip.lex.pl, gov.pl.
Idź do oryginalnego materiału