Gdy wrócił z roboty, kota nie było. Patryk był typowym warszawiakiem porządny chłopak, zero nałogów, choćby papierosa nie tknął. Na swoje dwudzieste piąte urodziny rodzice postanowili go zaskoczyć podarowali mu mieszkanie! No, wiadomo jak to dali dołożyli się do wkładu na kredyt hipoteczny, a potem sam musiał co miesiąc przelewać złotóweczki do banku. Ale ważne, […]