Obierki i inne resztki z kuchni regularnie trafiają do przydomowych kompostowników. jeżeli jest ich za dużo, zawartość może stać się zbita i mokra. Dlatego potrzebny jest także suchy składnik. Jesienią nie trzeba go kupować ani specjalnie szukać. Wystarczy zachować część opadłych liści.
REKLAMA
Zobacz wideo Czyścimy akcesoria kuchenne - sztućce, drewniane łyżki, deskę do krojenia i naczynia
Suche liście pomagają przywrócić równowagę w kompostowniku. Problem często zaczyna się od kuchennych resztek
Odpady kuchenne zawierają dużo wody i azotu. Gdy jest ich zbyt wiele, masa zaczyna się zbijać, a do jej wnętrza dociera mniej tlenu. Wtedy mogą pojawić się nieprzyjemne zapachy i nadmiar cieczy. Suche liście dostarczają węgla, pochłaniają część wilgoci i sprawiają, iż kompost pozostaje luźniejszy. Na początek można przyjąć podobną objętość kuchennych resztek i lekko ubitych liści. Nie jest to jednak sztywna zasada. Porcję suchego materiału najlepiej dopasować do stanu kompostu.
Jesienią przygotuj zapas na kolejne miesiące. Nie wszystkie liście nadają się do tego równie dobrze
Liście najlepiej zbierać podczas suchej pogody. Można przechowywać je w workach z tkaniny albo plastikowych workach z otworami, przez które będzie dostawało się powietrze. Zapas warto trzymać blisko kompostownika, żeby łatwo sięgać po niego także zimą. Nie trzeba przy tym wybierać worka o konkretnej pojemności ani ustawiać go w dokładnie wyznaczonym miejscu. istotny jest również rodzaj liści. Te z grabu, lipy, brzozy, jabłoni czy klonu dobrze nadają się do przechowywania i późniejszego wykorzystania. Grubsze liście, między innymi dębowe i platanowe, warto najpierw rozdrobnić kosiarką. Zajmą mniej miejsca i łatwiej będą się rozkładać. Liści wyraźnie porażonych chorobami lepiej nie mieszać ze zdrowymi. Warto przechowywać je osobno.
Wygląd kompostu podpowiada, czego mu brakuje. W ten sposób łatwiej dobrać adekwatny składnik
Nie trzeba dokładnie odmierzać każdej porcji. Wiele podpowiada sam wygląd pryzmy. jeżeli jej środek jest bardzo mokry i zbiera się w nim ciecz, należy dosypać suchego materiału, a następnie wszystko wymieszać. Gdy kompost jest przesuszony i zaczyna się rozsypywać, można dodać świeże resztki kuchenne lub trochę wody. Regularna kontrola pozwala gwałtownie zauważyć, iż warunki się zmieniły. Dzięki temu można odpowiednio zareagować, zanim zawartość stanie się nadmiernie mokra albo zbyt sucha.
Jeden worek może wystarczyć w małym ogrodzie. Zebrane liście przydadzą się również poza kompostownikiem
Nie trzeba gromadzić całej sterty. W niewielkim ogrodzie przydatny może być już jeden worek. Jesienny zapas szczególnie dobrze sprawdzi się zimą, kiedy suche liście trudniej znaleźć na zewnątrz. To, co zostanie, można wykorzystać jako lekką ściółkę w donicach lub na rabatach. Nie warto więc pozbywać się wszystkich opadłych liści podczas jesiennych porządków. Część może przydać się w ogrodzie przez kolejne miesiące.

1 tydzień temu



