Czy rozmawianie z psem jest normalne? Psychologia tłumaczy, co kryje się za tym nawykiem

2 godzin temu
Czy rozmawianie z psem jest normalne? Nie odpowie słowem, nie dopyta, nie podważy zdania. A mimo to czworonożny pupil dla wielu osób staje się najważniejszym słuchaczem dnia. Choć dla niektórych to dziwactwo, taki nawyk wiele mówi o charakterze i emocjach właściciela zwierzaka.
Są domy, w których pies słyszy więcej niż niejeden współlokator. O planach, wątpliwościach, drobnych sukcesach i większych życiowych rozczarowaniach. Dla części osób to zwykła czułość, dla innych przesada, na którą patrzą z politowaniem. Tymczasem psychologia jasno wypowiada się na temat komunikacji człowiek-pupil. I okazuje się, iż takie rozmowy uruchamiają konkretne mechanizmy w mózgu i wzmacniają poczucie bliskości.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak wygląda proces diagnozy ADHD. "To nie jest tak, iż ktoś przychodzi i mówi, iż od pół roku ma ADHD"



Dlaczego ludzie rozmawiają z psami? Jest powód, który to tłumaczy
Psychologia od lat analizuje zjawisko antropomorfizmu, czyli nadawania zwierzętom ludzkich cech. Jak możemy przeczytać w analizie serwisu medium.com, to naturalny mechanizm poznawczy. Gdy próbujemy zrozumieć zachowanie psa, mówimy do niego i automatycznie odnosimy je do własnych emocji oraz doświadczeń. Dzięki temu jego reakcje stają się bardziej czytelne, a codzienność łatwiejsza do oswojenia.
Co ciekawe, eksperci zwracają uwagę, iż osoby, które prowadzą rozmowy z pupilami, często wyróżniają się wysoką empatią. Łatwiej rozpoznają subtelne sygnały, szybciej reagują na zmianę nastroju i lepiej odczytują komunikaty niewerbalne. To ludzie uważni, nastawieni na relacje i emocjonalny kontakt. Wrażliwość wobec zwierzęcia zwykle nie kończy się na nim. Przenosi się także na relacje z innymi.


W publikacjach przywoływanych przez hiszpański dziennik "La Razón" podkreśla się, iż taki sposób komunikacji częściej pojawia się u osób z silną potrzebą bliskości. Rozmowa z psem nie jest dla nich żartem ani chwilową fanaberią. To naturalny element codzienności i sposób budowania więzi, choćby jeżeli druga strona nie używa słów.
Jest w tym wymiar regulacji emocji. Pupil staje się bezpiecznym odbiorcą myśli. Nie ocenia, nie przerywa, nie wchodzi w polemikę. Można przy nim wypowiedzieć na głos to, co trudno powiedzieć komuś innemu. Sam akt nazywania uczuć porządkuje je i obniża napięcie. To forma autoterapii, która nie wymaga specjalnych narzędzi.



Zmieniła się też sama relacja człowieka ze zwierzęciem. Dawniej oparta głównie na funkcji użytkowej, dziś coraz częściej budowana wokół bliskości. Psy reagują na ton głosu, rozpoznają powtarzające się słowa, łączą je z sytuacjami. Nie muszą rozumieć całych zdań, by wyczuć intencję. I właśnie na tym poziomie rozmowa nabiera znaczenia, tworząc wrażenie dialogu i wzmacniając poczucie bycia w relacji.





Psy (zdjęcie ilustracyjne)Fot. Sylwia Penc / Agencja Wyborcza.pl


Jak porozumieć się z psem? Nie tylko o słowa chodzi
Porozumienie z czworonogiem zaczyna się od tonu, nie od treści. Jak zwracają uwagę Jen Golbeck i Stacey Colino na łamach "Psychology Today", psy reagują przede wszystkim na emocjonalne brzmienie głosu. Tzw. dog-directed speech, czyli cieplejszy, wyższy ton, skuteczniej przyciąga ich uwagę niż neutralna, oficjalna komunikacja. Zwierzęta chętniej podchodzą do osób mówiących w ten sposób.
Znaczenie ma również to, kto mówi. Neurobiolog Attila Andics wykazał w badaniach z użyciem rezonansu magnetycznego, iż psy przetwarzają ludzki głos w obszarach mózgu podobnych do tych, które aktywują się u ludzi. Reagują nie tylko na dźwięk, ale przede wszystkim na emocję. Głos opiekuna silniej pobudza ośrodek nagrody niż głos obcej osoby, co sprawia, iż sama znajoma barwa działa uspokajająco.



Kolejnym elementem komunikacji jest kontakt wzrokowy. Gdy człowiek i pies patrzą sobie w oczy, w ich organizmach wzrasta poziom oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego za budowanie więzi. To biologiczny mechanizm, który wzmacnia relację bez potrzeby używania słów. Im więcej spokojnej uwagi i ciepła w interakcji, tym silniejsze poczucie bliskości.
Jak więc rozmawiać z psem? Mówić spokojnie, używać stałych zwrotów, utrzymywać kontakt wzrokowy i zwracać uwagę na własne emocje. Pies nie analizuje zdań jak człowiek, ale doskonale wyczuwa intencję. W tej relacji najważniejsze są spójność, ton i obecność. To one tworzą prawdziwy dialog. Czy zdarza ci się rozmawiać ze swoim psem jak z człowiekiem? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału