Masz wodomierz w mieszkaniu? Sprawdź datę na urządzeniu. jeżeli widnieje tam cyfra 2020, to od 1 grudnia 2025 roku nie jest już legalny. Możesz płacić za wodę choćby podwójną stawkę ryczałtową. Tysiące mieszkańców bloków w całej Polsce wciąż o tym nie wie.

Fot. Shutterstock
Wodomierz wygląda na sprawny, kręci się normalnie, pokazuje zużycie. Ale jeżeli minęło 5 lat od jego legalizacji, to z punktu widzenia prawa jest bezużyteczny. Wodociągi mogą w każdej chwili przestać uznawać jego wskazania i przejść na rozliczenia ryczałtowe. A te potrafią być zabójcze dla domowego budżetu.
Problem dotyczy przede wszystkim wodomierzy z cechą legalizacyjną M20 – takie urządzenia zostały wprowadzone do użytku w 2020 roku. Ich ważność wygasła dokładnie 1 grudnia 2025 roku. Teraz właściciele mieszkań mają problem – albo wymienią licznik na nowy, albo będą płacić zawrotne kwoty za ryczałt.
Zapłacisz za sąsiada, który nie ma wodomierza
Gdy wodomierz traci ważność, wspólnoty mieszkaniowe często przechodzą na ryczałt. Problem w tym, iż ten ryczałt wcale nie jest sprawiedliwy. zwykle wynosi 7 mł na osobę miesięcznie. Dla rodziny 4-osobowej to 28 mł miesięcznie, czyli 336 mł rocznie.
Dla porównania – przeciętna rodzina ze sprawnym wodomierzem zużywa około 10-12 mł miesięcznie. Różnica? Gigantyczna. Zamiast płacić za realnie zużyte 144 mł rocznie, zapłacisz za 336 mł. To prawie 2,5 raza więcej.
Ale czeka na ciebie jeszcze inna niespodzianka. W wielu wspólnotach mieszkaniowych przyjęto zasadę, iż różnica między wodomierzem głównym a sumą wodomierzy indywidualnych jest dzielona między lokale bez ważnych liczników. W praktyce oznacza to, iż zapłacisz nie tylko za swoją wodę wyliczoną ryczałtem, ale jeszcze za wodę wykorzystaną przez inne mieszkania, które też nie mają ważnych wodomierzy lub w ogóle ich nie posiadają.
Pan Marcin z warszawskiej Pragi poznał to na własnej skórze. Miał licznik z 2020 roku, o wymianie dowiedział się z mandatu. Wspólnota przeszła na ryczałt – 7 mł na osobę. Sam mieszka z żoną, więc teoretycznie 14 mł miesięcznie. Wcześniej zużywali 8 mł. Rachunek podskoczył z 40 zł do 70 zł miesięcznie. Ale nie koniec. Do tego doliczyły się jeszcze niebilansowane zużycie z innych lokali. „Ostatecznie płacę 90 zł miesięcznie. To ponad dwukrotnie więcej niż wcześniej” – napisał na jednym z forów mieszkaniowych.
Sprawdź wodomierz zanim będzie za późno
Każdy wodomierz ma naklejoną lub wybitą cechę legalizacyjną. To mała plomba lub naklejka z literą M i dwucyfrową liczbą oznaczającą rok. jeżeli widzisz tam M20, to twój licznik stracił ważność 1 grudnia 2025 roku. jeżeli M21 – istotny jest do 1 grudnia 2026 roku.
Okres ważności legalizacji wodomierza zawsze wynosi 5 lat i liczy się od 1 stycznia roku następującego po roku dokonania legalizacji. jeżeli wodomierz został zalegalizowany w 2020 roku, to jego ważność wygasa 1 grudnia 2025 roku. Nie ma od tego odstępstwa – przepisy są sztywne i nie zależą od stanu technicznego urządzenia.
Sprawdzenie cechy legalizacyjnej zajmuje dosłownie minutę. Zwykle znajduje się na obudowie wodomierza albo na małej plombie zwisającej na druciku. jeżeli nie widzisz żadnej cechy, to najprawdopodobniej wodomierz w ogóle nie był legalizowany – wtedy sytuacja pozostało gorsza.
Warto też pamiętać, iż wodomierz bez ważnej legalizacji to tak, jakby go w ogóle nie było. Jego wskazania nie mogą być podstawą rozliczeń. choćby jeżeli jest sprawny i dokładnie mierzy wodę, to prawnie nie istnieje.
Kto musi zapłacić za wymianę
Zasady są proste – za wodomierz w mieszkaniu odpowiada właściciel lokalu lub zarządca budynku. Wszystko zależy od regulaminu rozliczeń obowiązującego w danej wspólnocie mieszkaniowej. zwykle koszt pokrywa się z funduszu remontowego wspólnoty.
Wymiana wodomierza to wydatek rzędu 100-250 zł za urządzenie plus 50-150 zł za montaż. Łącznie wychodzi około 150-400 zł na jeden licznik. Dla wspólnoty mieszkaniowej z kilkudziesięcioma lokalami to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
Dlatego wiele wspólnot zwleka z wymianą – brakuje pieniędzy w funduszu remontowym albo właściciele nie chcą głosować za podwyżką opłat. Problem w tym, iż odkładanie tego na później kosztuje jeszcze więcej. Ryczałty są tak wysokie, iż różnica między realnym zużyciem a naliczoną opłatą gwałtownie przekracza koszt wymiany licznika.
Istnieje też opcja ponownej legalizacji zamiast wymiany. Polega na tym, iż wodomierz demontuje się, wysyła do specjalnego punktu legalizacyjnego, gdzie jest sprawdzany i ponownie legalizowany. jeżeli przejdzie testy, otrzymuje nową cechę na kolejne 5 lat. Problem w tym, iż procedura jest czasochłonna – trzeba wymontować wodomierz, wysłać go, poczekać na wynik, a przez ten czas trzeba mieć zainstalowane zastępcze urządzenie.
W praktyce większość wspólnot decyduje się po prostu na wymianę na nowy wodomierz. To szybsze, prostsze i często tańsze niż skomplikowana logistyka ponownej legalizacji.
Nowe wodomierze z funkcjami, które nie wszystkim się podobają
Coraz więcej wspólnot przy okazji wymiany decyduje się na nowoczesne wodomierze radiowe z możliwością zdalnego odczytu. To urządzenia, które automatycznie przesyłają dane o zużyciu wody bez konieczności wchodzenia do mieszkania.
Dla zarządców to wygoda – nie trzeba organizować obchodów, umawiać się z mieszkańcami, wchodzić do lokali. Wszystko odbywa się zdalnie przez radio. Dane trafiają prosto do systemu rozliczeniowego.
Ale mieszkańcy mają wątpliwości. Niektórzy obawiają się, iż takie liczniki będą podsłuchiwać ich mieszkania albo śledzić nawyki związane z zużyciem wody. Eksperci uspokajają – wodomierze radiowe przesyłają tylko dane liczbowe o zużyciu. Nie mają możliwości nagrywania dźwięku ani zbierania innych informacji.
Kolejna wątpliwość dotyczy ceny. Radiowy wodomierz kosztuje około 200-300 zł, czyli mniej więcej tyle samo co tradycyjny. Różnica w kosztach nie jest więc znacząca. Za to oszczędności na obchodach mogą być spore – zarządca nie musi płacić pracownikowi za obejście wszystkich mieszkań.
Co grozi za używanie nieważnego wodomierza
Ustawa Prawo o miarach jednoznacznie mówi – stosowanie do rozliczeń wodomierzy bez ważnej cechy legalizacyjnej jest zagrożone karą grzywny. Teoretycznie można dostać mandat choćby za samo przechowywanie takiego urządzenia w stanie gotowości do użycia.
W praktyce nikt nie będzie chodził po mieszkaniach i sprawdzał wodomierzy. Ale problem pojawia się w momencie, gdy dochodzi do sporu z zarządcą albo wodociągami. Wtedy brak legalizacji może być wykorzystany przeciwko właścicielowi lokalu.
Spółdzielnia czy wspólnota może przestać uznawać wskazania nieważnego wodomierza i przejść na rozliczenia ryczałtowe bez odrębnego powiadomienia. Mieszkaniec najpierw dostanie zawyżony rachunek, a później będzie musiał udowadniać, iż jego wodomierz jest ważny. A jeżeli nie jest – przegrał.
Są też przypadki, gdy brak ważnego wodomierza utrudnia sprzedaż mieszkania. Kupujący sprawdzają dokumentację techniczną lokalu, w tym daty legalizacji wodomierzy. jeżeli widzi, iż licznik jest po terminie, to albo żąda wymiany przed transakcją, albo obniża cenę o koszt przyszłej wymiany.
Wodomierz główny a podliczniki mieszkaniowe
W budynkach wielolokalowych działa zwykle system dwupoziomowy. Na przyłączu do budynku jest zainstalowany wodomierz główny, który należy do wodociągów i jest przez nie obsługiwany. To na podstawie jego wskazań wystawiana jest faktura dla całej wspólnoty.
W poszczególnych mieszkaniach są podliczniki, które służą do rozdzielania kosztów między właścicieli lokali. Te podliczniki należą do właścicieli mieszkań lub wspólnoty – w zależności od regulaminu.
Kluczowa różnica: za legalizację wodomierza głównego odpowiadają wodociągi. To one pilnują terminów i wymieniają urządzenie na swój koszt. Mieszkańcy nie muszą się tym martwić.
Natomiast za legalizację podliczników w mieszkaniach odpowiadają właściciele lokali. I właśnie tu jest pies pogrzebany – wielu właścicieli nie wie o tym obowiązku albo po prostu o nim zapomina.
Efekt? W całej Polsce są tysiące bloków, w których wodomierz główny jest aktualny, ale podliczniki w mieszkaniach dawno straciły ważność. Wspólnota przez cały czas dostaje fakturę na podstawie wodomierza głównego, ale nie może rozliczyć jej sprawiedliwie między lokale, bo ich liczniki są nieważne.
Metoda statystyczna zamiast wymiany wszystkich wodomierzy
Duże spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe mogą skorzystać z legalizacji ponownej metodą statystyczną. To procedura, która pozwala uniknąć wymiany wszystkich wodomierzy na raz.
Jak to działa? Urzędnicy losują reprezentatywną próbkę wodomierzy z jednorodnej partii – zwykle kilkanaście procent wszystkich urządzeń. Te wylosowane liczniki są demontowane i wysyłane do punktu legalizacyjnego. jeżeli wszystkie przejdą testy pomyślnie, urząd przedłuża legalizację całej partii na kolejne 5 lat.
Dzięki temu spółdzielnia oszczędza setki tysięcy złotych. Nie musi wymieniać setek wodomierzy, tylko kilkadziesiąt. Reszta automatycznie otrzymuje przedłużoną ważność.
Ale metoda statystyczna ma swoje wymagania. Wodomierze muszą pochodzić z jednej partii, być tego samego typu i pracować w podobnych warunkach. jeżeli w budynku są liczniki od różnych producentów i z różnych lat, to nie da się zastosować tej metody dla wszystkich naraz.
Poza tym losowanie musi być przeprowadzone przez uprawniony urząd – Okręgowy Urząd Miar. Samodzielnie tego nie zrobisz. Trzeba złożyć wniosek, poczekać na wizytę urzędników, zapłacić za badania. Cała procedura trwa zwykle kilka tygodni.
Jak wygląda taka legalizacja wodomierza
Proces legalizacji ponownej obejmuje kilka etapów. Najpierw następuje demontaż wodomierza z instalacji. Musi go wykonać uprawniony hydraulik, który jednocześnie montuje urządzenie zastępcze na czas legalizacji.
Zdemontowany wodomierz trafia do punktu legalizacyjnego utworzonego na mocy decyzji Prezesa Głównego Urzędu Miar. Tam przechodzi szczegółowe badania. Sprawdzana jest przede wszystkim dokładność pomiaru – czy wodomierz nie pokazuje za dużo ani za mało.
Jeśli urządzenie nie jest uszkodzone i poprawnie mierzy przepływ wody, otrzymuje nową cechę legalizacyjną. To plomba ołowiana, naklejka lub hologram z oznaczeniem roku legalizacji. Cecha jest naklejana, wypalana, drukowana lub nanoszona na plombę zawieszoną na druciku wodomierza.
Zalegalizowany wodomierz wraca do właściciela i jest ponownie montowany w instalacji. Od tego momentu jest istotny przez kolejne 5 lat, licząc od 1 stycznia roku następującego po roku legalizacji.
Jeśli wodomierz nie przejdzie testów – jest uszkodzony, niedokładny albo jego mechanizm jest zużyty – nie otrzyma cechy legalizacyjnej. Wtedy trzeba kupić nowy. Nie ma możliwości naprawy i ponownego zgłoszenia tego samego egzemplarza.
Co z wodomierzem ogrodowym
To osobna kategoria. Podlicznik ogrodowy to dodatkowy wodomierz zainstalowany na rurze prowadzącej do ogrodu. Służy do mierzenia wody, która nie wraca do kanalizacji – bo trafia na trawnik, do basenu, do podlewania roślin.
Dzięki temu właściciel płaci za wodę, ale nie płaci za odprowadzenie ścieków. Bo ta woda nie trafia do kanalizacji, tylko zostaje w ogrodzie. Oszczędności mogą być spore – w okresie letnim choćby kilkaset złotych.
Ale podlicznik ogrodowy ma swoje zasady. Po pierwsze – to twoja własność. Musisz go kupić, zamontować i opłacić jego legalizację na własny koszt. Po drugie – musi być zalegalizowany, tak jak każdy inny wodomierz. Bez ważnej legalizacji wodociągi nie uznają jego wskazań i będą liczyć całe zużycie jako wodę z odprowadzeniem ścieków.
Legalizacja podlicznika ogrodowego kosztuje podobnie jak zwykłego wodomierza – około 150-250 zł za wymianę urządzenia wraz z montażem. To wydatek co 5 lat. Ale jeżeli latem podlewasz ogród i zużywasz kilkanaście metrów sześciennych wody miesięcznie, to podlicznik zwraca się bardzo szybko.
Co zrobić teraz
Sprawdź cechę legalizacyjną na swoim wodomierzu. jeżeli jest tam M20 albo starsza data – działaj natychmiast. Im dłużej zwlekasz, tym więcej przepłacisz na ryczałtach.
Jeśli mieszkasz we wspólnocie mieszkaniowej, skontaktuj się z zarządcą i zapytaj o plany wymiany wodomierzy. jeżeli wspólnota jeszcze nie podjęła tematu, możesz złożyć wniosek o wprowadzenie tego punktu na najbliższe zebranie właścicieli.
Pamiętaj, iż wymiana wodomierzy to inwestycja, która się zwraca. Ryczałty są tak zawyżone, iż różnica między realnym zużyciem a naliczoną opłatą pokrywa koszt nowego licznika w ciągu roku, maksymalnie dwóch.
Jeśli jesteś właścicielem domu jednorodzinnego, sprawa jest prostsza – sam decydujesz o wymianie. Zamów wodomierz u producenta lub w sklepie hydraulicznym, umów się z hydraulikiem i gotowe. Cała operacja zajmuje godzinę, a nowy licznik będzie istotny przez kolejne 5 lat.

3 godzin temu




