Cmentagram / floriankonrad

publixo.com 1 godzina temu

ciemność aż do przesady? nie, energicznym ruchem
zrywam z kory ten plakacik,
namokniętą rosą fiszkę. zaraz odrasta.

zdecydowanie bardziej – to kinderbal w czekoladerii,
poszycie humoru zakrywające wszyściuchne
odmiany katastrofizmu.

więc – tańczmy. pomimo, iż wczoraj
odkryłem pod kolanem, głęboko wbitą
w miękką materię mięsa, malutką igłę.

i już boję się, iż źli krasnale coś wszczepili.
a ty mówisz: niemożliwe, to tylko drzazga.

jednak durnieję, bo mam naturę
wyśliniaczonego tragifarseusza,
nie rośliny wyrosłej na skałach magmowych
ale bazaltu kiełkującego w zagonie słoneczników.

kochaj na złość wszystkim gnomom,
kanibalom z bajek, armii pluszowych miśków
z siekierami. mimo strzyg-wypluwek, które
z uporem wracają mi pod język i do gardła.
Idź do oryginalnego materiału