Ciepło w schroniskach, zimno na podwórkach. Aktywiści biją na alarm

4 godzin temu
Zdjęcie: Ciepło w schroniskach, zimno na podwórkach. Aktywiści biją na alarm


Kontrole schronisk dla zwierząt w regionie nie wykazały nieprawidłowości – podał Lubelski Urząd Wojewódzki. Według organizacji prozwierzęcych, problemem przez cały czas są prywatne osoby, które przetrzymują psy nie zabezpieczając ich przed mrozem.

Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz powiedział Polskiej Agencji Prasowej, iż powiatowi lekarze weterynarii badali warunki, w jakich przebywają zwierzęta, czy są bezpieczne i mają ciepło, czy mają dostęp do odpowiedniej karmy, wody i opieki lekarsko-weterynaryjnej. – Kontrole nie wykazały nieprawidłowości – podsumował Bubicz. Dodał, iż w związku z aktualną sytuacją meteorologiczną w schroniskach wdrożono dodatkowe zabezpieczenia przed mrozem, w tym wobec zwierząt wymagających szczególnej troski.

Jak uzupełnił, kontrole wszystkich ośmiu schronisk w regionie – w Białej Podlaskiej, Chełmie, Nowodworze, Lublinie, Puławach, Goździe, Rybczewicach i Zamościu – przeprowadzono 15-19 stycznia.

Schronisko w Lublinie opiekuje się 115 psami i 116 kotami. – Większość przebywa w ogrzewanych boksach. Na zewnętrz są tylko 4 psy, które nie chcą siedzieć w środku, ale mają dobre warunki. Są zabezpieczone od wiatru, mają słomę – wymieniła pracownica placówki Beata Niedźwiadek.

Dodała, iż pracowników schroniska wspierają wolontariusze. Psy i koty są karmione żywnością z wysoką zawartością mięsa, żeby miały jak najwięcej energii do przetrwania mrozów. Niedźwiadek zachęciła darczyńców do ofiarowania schronisku wysokoenergetycznej karmy, jednorazowych podkładów i słomy, która jest wykorzystywana w dużych ilościach do ogrzewania boksów.

Od tygodnia ciepłe posiłki dla około 100 psów ze schroniska w Zamościu przygotowują podopieczni i pracownicy Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem”. – Codziennie gotujemy 5 garów kaszy i ryżu z mięsem, a następnie zawozimy do schroniska. Uczymy w ten sposób naszych wychowanków wytrwałości, empatii, pomagania słabszym od siebie – powiedziała przewodnicząca stowarzyszenia Maria Król.

Uzupełniła, iż stowarzyszenie wspierają przedsiębiorcy i prywatni darczyńcy. Do włączania się w akcję zachęciła kolejnych.

Prezes Fundacji Po Ludzku Do Zwierząt „Przyjazna Łapa” z Puław Agnieszka Wójcik zwróciła uwagę, iż z powodu mrozu organizacja przyjmuje dużo więcej zgłoszeń dotyczących warunków przetrzymywania zwierząt, głównie na wsiach i w małych miejscowościach. – W 90 proc. przypadków spotykamy się z nieocieplonymi budami, psami na łańcuchach, z zamrożoną wodą w misce. Właściciel siedzi w domu, cieple, ogląda telewizję i nie interesuje się, iż zwierzę marznie – powiedziała Wójcik.

Jako przykład skrajnej nieodpowiedzialności wskazała jedno z gospodarstw, gdzie w kojcu na łańcuchach przebywały na mrozie 2 starsze, zaniedbane psy z kołtunami i zmianami skórnymi. – Zostały odebrane właścicielowi, wyleczone i teraz szukają domów – stwierdziła prezes „Przyjaznej Łapy”.

Gdy pupil jest zdrowy, nie jest wychłodzony właściciele najczęściej decydują się na współpracę z organizacją i starają się poprawić warunki. – o ile widzimy, iż gospodarstwo jest biedniejsze to przekazujemy mu słomę, którą uzyskaliśmy od darczyńców – dodała działaczka.

O przypadkach złego traktowania psów w zimie informuje też Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt „Ex Lege” z Lublina. „Nie ma końca zgłoszeń o psach przetrzymywanych w tragicznych warunkach. To wyścig z czasem i ludzką obojętnością” – napisała organizacja w mediach społecznościowych.

W styczniu br. ujawniono poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu schroniska w Bytomiu (woj. śląskie). Sprawa zyskała ogólnopolski rozgłos między innymi po interwencji piosenkarki Dody, która publicznie zarzuciła kierownictwu placówki brak empatii i niewłaściwe traktowanie zwierząt. Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz zadecydował o rozwiązaniu umowy z operatorem schroniska, zapowiedział kontrole i zmiany organizacyjne. Jednocześnie powiatowy inspektorat weterynarii informował, iż wcześniejsze kontrole nie wykazywały znęcania się nad zwierzętami, ale jedynie uchybienia infrastrukturalne.

POSŁUCHAJ PODCASTU:
Chwila dla Pupila

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podsumowało w czwartek wstępne wyniki kontroli w schroniskach dla zwierząt. Poinformowało, iż powiatowi inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 niezapowiedzianych wizyt w ponad 175 obiektach i przekazali stosowne raporty. Uchybienia stwierdzono w czterech schroniskach: w Tarnowie, Oświęcimiu, Sobolewie i Golubiu-Dobrzyniu.

Polska Agencja Prasowa / opr. PaW

Fot. pexels.com

Idź do oryginalnego materiału