Blisko 200 osób bierze udział w proteście w Sobolewie przeciwko schronisku Happy Dog. Wśród nich są przedstawiciele organizacji prozwierzęcych jak DIOZ czy Pogotowie Dla Zwierząt oraz politycy.
Właściciel azylu Marian D. w 2019 roku usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Placówka jednak cały czas działa, a psy mają być w złym stanie zdrowia, niewłaściwie karmione i bez zabezpieczenia przed mrozem.
Mówimy dość tej umieralni - mówią protestujący.
Okazuje się jednak, iż tuż przed protestem udało się wyciągnąć psa zza krat.
– Przyjechaliśmy do schroniska, bo chcieliśmy zobaczyć jak wygląda sytuacja. Tak się złożyło, iż po rozmowie z jednym z panów i naszej deklaracji, iż chcielibyśmy wziąć pieska, zostaliśmy wpuszczeni na teren schroniska. No i na szczęście nam się udało. Niemniej jednak wydaje mi się, iż jednak było to podyktowane po prostu sytuacją, która w tej chwili się dzieje, ale według mnie była to po prostu ustawka – mówi jedna z organizatorek protestu Wioletta Mikołajczyk, która adoptowała Dodka.
Mikołajczyk dodaje, iż uczestnikom protestu zależy na tym, żeby ten koszmar wreszcie się zakończył.
– Tak naprawdę od 8 lat trwa już sprawa karna, związana z zarzutami dotyczącymi znęcania się nad zwierzętami. 8 lat trwa też walka wielu ludzi, przede wszystkim byłych wolontariuszek, które widziały co tam się dzieje. No a my jesteśmy tutaj po to, żeby wreszcie po tych 8 latach tę walkę zakończyć – mówi.
Po proteście przed Urzędem Gminy uczestnicy udadzą się pod schronisko. Żądają natychmiastowego wypowiedzenia dzierżawy terenu pod azyl, ale także kontroli placówki i przebadania wszystkich znajdujących się tam zwierząt.
W akcję zaangażowały się także gwiazdy - m.in. Doda, a w internecie także Joanna Krupa czy Katarzyna Dowbor.
18 lutego przed Sądem Rejonowym w Garwolinie kolejna rozprawa Mariana D.

2 godzin temu