Chrzan wcale nie do chrzanu!

16 godzin temu
Zdjęcie: Chrzan wcale nie do chrzanu!


Niepozorne z wyglądu i mało apetyczne podziemne kłącza na pierwszy rzut oka mogą nie wzbudzać zainteresowania, jednak, gdy poznamy prawdę o nich i spróbujemy ich w kulinarnych zestawieniach, już nigdy nie przejdziemy obok nich obojętnie. Mowa o chrzanie, po który warto sięgnąć, zwłaszcza w zimie, w okresie na przeziębień, bo może zdziałać cuda.

Chrzan, znany w Polsce od setek lat, pomaga na przeziębienia, ponieważ działa bakteriobójczo, wykrztuśnie i udrażnia zatoki, a także wspomaga trawienie, wspiera układ moczowy i sercowo-naczyniowy, działa też przeciwbólowo, ma adekwatności antyoksydacyjne i może wspierać organizm w walce z niektórymi nowotworami. Bywa także stosowany w kosmetyce na przebarwienia. Jest naturalnym antybiotykiem, poprawia metabolizm i pomaga na reumatyzm, ale nie należy go nadużywać. Jest cenioną przyprawą i dodatkiem do dań, wzmacniającym ostrość i smak – mówią eksperci.

W okresie jesieni i zimy ta ostra przyprawa zawierająca związki, działające udrażniająco na drogi oddechowe pomaga na katar, niszczy bakterie chorobotwórcze i udrażnia zatoki. Warto więc włączyć chrzan do domowego jadłospisu, tym bardziej, iż jego charakterystyczny smak i zapach podbija walory wielu dań. Sos chrzanowy, zupa z dodatkiem chrzanu czy tarty świeżo tarty chrzan do wędlin nie mają sobie równych.

Chrzan pospolity jest powszechną rośliną, występującą na terenach Europy, Azji i Ameryki Północnej. Naturalnie występuje także w Polsce. Rośnie w przydomowych ogródkach, bo nie potrzebuje do wzrostu szczególnie specjalnych warunków.

– Dobrze będzie rósł w półcieniu, bo unika palącego słońca, na dość żyznej glebie przepuszczalnej, z dużą ilością próchnicy, o umiarkowanie wilgotnej i odczynie lekko kwaśnym. Nie powinno się sadzić go na grządkach po warzywach kapustnych. Chrzan sadzi się wiosną, po rozmarznięciu gleby lub jesienią. Trzeba dbać o podlewanie regularne, zwłaszcza w okresach suszy, ale z umiarem, a także regularne odchwaszczanie, aby chrzan konkurował nie z chwastami o wodę i składniki odżywcze. Wiosną nawozi się go nawozem azotowym lub kompostem czy obornikiem. Obcina się pędy kwiatowe, aby roślina skupiła energię na korzeniu. Do zbioru gotowy jest jesienią, kiedy liście zaczynają żółknąć, a tak jest od września do grudnia. Wykopane korzenie należy przechowywać w chłodnym miejscu, przesypane piaskiem – wyjaśnia Edward Galus, prezes Okręgu Świętokrzyskiego Polskiego Związku Działkowców w Kielcach, zachęcając do uprawy chrzanu.



Idź do oryginalnego materiału