Masz dom? Urzędy ruszają z masową kontrolą. Za brak jednego papierka zapłacisz 5000 zł kary

12 godzin temu

Przez lata temat szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków był w Polsce traktowany z przymrużeniem oka. Właściciele domów często opróżniali zbiorniki „gospodarczo” – wylewając nieczystości na pola, do rowów lub dziurawiąc dno zbiornika, by „samo wsiąkło”. Te czasy skończyły się bezpowrotnie. Zmiany w prawie nałożyły na gminy obowiązek restrykcyjnego rozliczania się z nieczystości ciekłych. Efekt? Urzędnicy masowo ruszyli w teren, a właściciele nieruchomości, którzy nie posiadają odpowiedniej dokumentacji, otrzymują mandaty idące w tysiące złotych. Sprawdź, co musisz mieć w teczce, gdy kontrola zapuka do Twoich drzwi, bo tłumaczenie „zgubiłem rachunek” już nie zadziała.

Fot. Warszawa w Pigułce

Problem nielegalnego pozbywania się ścieków w Polsce jest gigantyczny, ale pętla wokół nieuczciwych właścicieli zaciska się coraz mocniej. Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz Prawa Wodnego wymusiła na samorządach prowadzenie ścisłej ewidencji zbiorników bezodpływowych (szamb) oraz przydomowych oczyszczalni ścieków. Gminy, które nie wywiążą się z obowiązku raportowania, same zapłacą ogromne kary na rzecz Inspekcji Ochrony Środowiska. Dlatego urzędnicy nie mają skrupułów – weryfikują każdego mieszkańca, dom po domu, faktura po fakturze. Dla wielu gospodarstw domowych oznacza to koniec „oszczędności” na wywozie szamba i konieczność zmierzenia się z surowymi konsekwencjami zaniedbań z przeszłości.

To już nie prośba, to matematyka. Jak urzędnik sprawdzi, czy kłamiesz?

Wielu właścicieli domów wciąż żyje w przekonaniu, iż wystarczy pokazać jeden rachunek za wywóz szamba raz na pół roku, by „mieć spokój”. To błąd, który może kosztować fortunę. Kontrole nie polegają już tylko na odhaczeniu obecności umowy. Urzędnicy stosują prostą, ale bezlitosną matematykę.

Podczas kontroli urzędnik porównuje dwie wartości:

  1. Ilość pobranej wody: Dane te gmina posiada z odczytów wodomierzy. jeżeli masz własną studnię, przyjmuje się normy zużycia wody na osobę (zgodnie z rozporządzeniem jest to zwykle około 3 mł miesięcznie na mieszkańca).
  2. Ilość wywiezionych ścieków: Tę wartość musisz udokumentować rachunkami.

Równanie jest proste: ilość ścieków powinna być zbliżona do ilości zużytej wody. jeżeli z wodomierza wynika, iż w ciągu roku Twoja 4-osobowa rodzina zużyła 150 mł wody, a Ty przedstawiasz rachunki za wywóz zaledwie 20 mł ścieków, dla kontrolera jest to jasny sygnał. Gdzie podziała się reszta? Najpewniej trafiła do gruntu, zatruwając środowisko. W takiej sytuacji tłumaczenia są zbędne – dowody leżą na stole (a raczej w systemie billingowym).

Dwa dokumenty, które musisz mieć pod ręką. Inaczej mandat

Zgodnie z przepisami, każdy właściciel nieruchomości niepodłączonej do sieci kanalizacyjnej musi posiadać i okazać podczas kontroli dwa najważniejsze dokumenty:

  • Umowę z firmą asenizacyjną: Musi to być firma posiadająca zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych na terenie danej gminy. Umowa z „Panem Zdzisiem”, który wywozi szambo traktorem na pole, jest nieważna i stanowi dowód na łamanie prawa.
  • Dowody uiszczania opłat (rachunki/faktury): Samej umowy nie wystarczy. Musisz mieć dowody na to, iż usługa jest realnie wykonywana. Przepisy nakazują przechowywanie takich rachunków przez określony czas (zazwyczaj przyjmuje się okres 2-3 lat, w zależności od regulaminu gminy, dla celów dowodowych warto trzymać je jak najdłużej).

Brak któregokolwiek z tych dokumentów jest wykroczeniem. choćby jeżeli regularnie wywozisz szambo legalnie, ale zgubiłeś rachunki lub nie podpisałeś formalnej umowy – narażasz się na mandat.

Przydomowa oczyszczalnia ścieków – czy jesteś bezpieczny?

Właściciele przydomowych oczyszczalni ścieków (POŚ) często czują się zwolnieni z tego obowiązku. Panuje mit, iż oczyszczalnia jest „bezobsługowa”. To nieprawda, a urzędnicy doskonale o tym wiedzą.

Przydomowa oczyszczalnia również generuje odpady – są to osady ściekowe, które gromadzą się w osadniku gnilnym. Osady te muszą być okresowo wybierane przez uprawnioną firmę (zazwyczaj raz na rok lub raz na dwa lata, zgodnie z instrukcją eksploatacji urządzenia). Podczas kontroli właściciel POŚ musi okazać:

  • Zgłoszenie eksploatacji oczyszczalni do urzędu (obowiązek formalny przy budowie).
  • Umowę na wywóz osadów ściekowych.
  • Rachunki za wywóz osadów (z częstotliwością zgodną z instrukcją producenta).

Jeśli posiadasz oczyszczalnię od 5 lat i ani razu nie zamówiłeś wozu asenizacyjnego do wybrania osadu, kontrola zakończy się karą, a dodatkowo możesz zniszczyć instalację (zamulenie drenażu).

Ile zapłacisz? Kary są drakońskie

Sankcje za zaniedbania w gospodarce ściekowej są wielopoziomowe i mogą uderzyć w portfel z kilku stron jednocześnie.

Po pierwsze: Mandat karny.

Za brak podłączenia do kanalizacji (jeśli jest taka możliwość techniczna i prawna), brak umowy na wywóz nieczystości lub brak rachunków grozi mandat w wysokości do 500 złotych. To kara nakładana „od ręki” przez straż miejską lub upoważnionych urzędników.

Po drugie: Grzywna sądowa do 5000 zł.

Jeśli sprawa trafi do sądu (np. z powodu odmowy przyjęcia mandatu lub rażących zaniedbań), grzywna może wzrosnąć aż do 5000 złotych (art. 10 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Sądy coraz rzadziej wykazują pobłażliwość dla trucicieli środowiska.

Po trzecie: Wykonanie zastępcze.

To narzędzie, którego boją się najbardziej oporni. jeżeli gmina stwierdzi, iż nie wywozisz szamba regularnie, wójt/burmistrz może wydać decyzję administracyjną, w której narzuci Ci wywóz nieczystości przez wskazaną firmę gminną. Będzie to tzw. wykonanie zastępcze. Będziesz musiał płacić za wywóz według stawek ustalonych przez gminę (często wyższych niż rynkowe), a usługa będzie realizowana przymusowo, niezależnie od Twojej woli.

Dziurawe szambo? To przestępstwo przeciwko środowisku

Najgorszy scenariusz dotyczy sytuacji, gdy kontrola wykaże, iż zbiornik jest nieszczelny. Celowe dziurawienie szamba, by „woda uciekła w ziemię”, to w Polsce wciąż smutna praktyka. W takim przypadku nie mówimy już tylko o braku rachunków.

Wprowadzanie nieczystości bezpośrednio do gruntu lub wód jest naruszeniem przepisów ochrony środowiska. jeżeli sprawa jest poważna, może zainteresować się nią prokuratura (art. 182 Kodeksu karnego – zanieczyszczenie środowiska w znacznych rozmiarach). Dodatkowo Inspekcja Ochrony Środowiska może nałożyć administracyjne kary pieniężne, które w przypadku przedsiębiorców są gigantyczne, a dla osób fizycznych również bardzo dotkliwe.

Co więcej, nieszczelne szambo to zagrożenie dla zdrowia domowników – bakterie E.coli i chemikalia mogą przedostać się do ujęć wody pitnej (studni) Twojej lub sąsiada.

Częstotliwość wywozu – pułapka w regulaminie gminy

Warto zwrócić uwagę na lokalne przepisy. Każda gmina ma swój „Regulamin utrzymania czystości i porządku”. Określa on minimalną częstotliwość opróżniania zbiorników.

Przykład: Regulamin Twojej gminy może mówić, iż szambo musi być opróżniane nie rzadziej niż raz na kwartał. choćby jeżeli masz ogromny zbiornik i mieszkasz sam, więc fizycznie nie napełnisz go w 3 miesiące – prawo lokalne nakazuje wywóz. jeżeli przedstawisz rachunek raz na rok – łamiesz regulamin i narażasz się na mandat. Urzędnicy podczas kontroli weryfikują nie tylko fakt posiadania rachunków, ale też ich daty w odniesieniu do wymagań uchwały rady gminy.

Co to oznacza dla Ciebie? – Jak przygotować się do wizyty urzędnika

Kontrola jest nieunikniona – to tylko kwestia czasu, kiedy urzędnicy dotrą pod Twój adres. Aby spać spokojnie i nie stracić pieniędzy, podejmij działania już dziś:

Co to oznacza dla Ciebie? – Lista zadań dla właściciela domu

  • Odszukaj umowę: Sprawdź, czy masz aktualną, podpisaną umowę z firmą asenizacyjną. jeżeli wywozisz ścieki „na telefon” bez stałej umowy – natychmiast ją podpisz. To podstawa prawna.
  • Skompletuj rachunki: Zbierz wszystkie potwierdzenia wywozu z ostatnich 2-3 lat. jeżeli płaciłeś gotówką i nie brałeś faktury – masz problem. Skontaktuj się z firmą wywozową, może będą w stanie wystawić duplikaty lub zaświadczenie o wykonanych usługach (o ile były ewidencjonowane).
  • Sprawdź szczelność: jeżeli wiesz, iż Twoje szambo „przecieka”, nie czekaj na kontrolę. Zainwestuj w uszczelnienie lub wymianę zbiornika na atestowany. Koszt nowego zbiornika jest niższy niż suma potencjalnych kar i kosztów rekultywacji gruntu.
  • Porównaj wodę ze ściekami: Usiądź z kalkulatorem. jeżeli zużyłeś 100 mł wody, a wywiozłeś 90 mł ścieków – jesteś bezpieczny (część wody zużywa się np. do podlewania kwiatów, choć to też trzeba czasem udowodnić podlicznikiem ogrodowym). jeżeli wywiozłeś 10 mł – przygotuj się na trudne pytania.
  • Zainstaluj podlicznik ogrodowy: jeżeli dużo podlewasz ogród, załóż legalizowany podlicznik na kran zewnętrzny. To jedyny sposób, by legalnie udowodnić urzędowi, dlaczego ilość ścieków jest mniejsza niż ilość pobranej wody, i uniknąć oskarżeń o nieszczelne szambo.

Era „kombinowania” z nieczystościami dobiegła końca. System uszczelniono, a gminy zmuszono do działania pod groźbą kar. Dla właściciela domu uczciwość i porządek w papierach to teraz jedyna droga do uniknięcia wysokich kosztów.

Idź do oryginalnego materiału