Pies przykuty łańcuchem do budy przy nowej willi. Schronisko, w którym zwierzęta marzną w nieocieplonych budach. Szczeniak "oddawany za darmo" za tysiąc złotych "zwrotu kosztów", a na samym czubku góry lodowej - znęcanie się, łamanie praw. To nie są wyjątki, tylko codzienność, o której od lat alarmują organizacje prozwierzęce. Teraz część działaczy chce przenieść tę walkę o zwierzęta na salę sejmową. W Polsce zarejestrowano Partię dla Zwierząt. Sprawdzamy, kto za nią stoi, jakie problemy chce rozwiązywać i jakie ma szanse.