ZOO Łączna. Kolejna kontrola stanu zwierząt
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy zapowiedziała ponowną ocenę zdrowia i dobrostanu zwierząt pozostających na terenie ZOO Łączna.
Podczas briefingu 23 października przedstawiciele śledczych wyjaśnili, iż przygotowano już działania z udziałem specjalistów.
Badania mają pomóc ustalić, jak zmienił się stan zwierząt od czasu interwencji służb.
Wcześniejsze oględziny przeprowadzono w dniach 13–14 października. Ich wyniki, według prokuratury, wskazywały na poważne nieprawidłowości w warunkach utrzymywania części zwierząt.
Od tamtego czasu w terenie ogrodu ponownie pracują dotychczasowi opiekunowie.
Śledczy chcą teraz uzyskać aktualne opinie, zanim podejmą następne decyzje dotyczące zwierząt.
Prokuratura podkreśla, iż celem kolejnych badań nie jest automatyczne wywiezienie zwierząt z Łącznej.
O ewentualnej relokacji mają przesądzić dopiero ustalenia specjalistów.
Kiedy odbędą się badania w ZOO Łączna?
Dokładnej daty nie ujawniono.
Przedstawiciele prokuratury zapewnili, iż czynności zostały przygotowane organizacyjnie i mają zostać przeprowadzone w najbliższym czasie.
Do współpracy mogą zostać dopuszczone również inne osoby posiadające wiedzę przydatną podczas badań, w tym pracownicy i opiekunowie zwierząt.
Nie wskazano jeszcze, kiedy będą dostępne wyniki nowych opinii.
To ważne, ponieważ właśnie od nich zależeć mają kolejne rozstrzygnięcia dotyczące zwierząt pozostających w ogrodzie.
Gdzie podziały się brakujące zwierzęta w ZOO Łączna?
Podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami pojawiło się także pytanie o rzeczywistą liczbę zwierząt.
Przedstawiciele ogrodu podawali wcześniej, iż 12 października w Łącznej znajdowało się 777 osobników, a po interwencji pracownicy odnotowali 738, w tym dwa martwe.
Powstała w ten sposób różnica 39 zwierząt wymaga jednak szczegółowego wyjaśnienia.
Nie wszystkie należy traktować jako zaginione, ponieważ część zabrano do innych placówek. Niektóre zwierzęta następnie zwrócono.
23 października prokuratorzy zwrócili uwagę na jeszcze jedną okoliczność.
Według ich relacji niektóre osobniki mogły ukrywać się na terenie zoo z powodu stresu, hałasu i zamieszania podczas działań służb.
Wskazano na przypadki zwierząt, których początkowo nie udało się odnaleźć, ale później zostały zauważone na terenie ogrodu.
Nie oznacza to jednak, iż wyjaśniono wszystkie rozbieżności.
Podczas briefingu nie przedstawiono kompletnego zestawienia pokazującego, ile zwierząt w tej chwili przebywa w Łącznej, ile znajduje się w innych ośrodkach, ile padło oraz czy los wszystkich pozostałych osobników jest znany.
Roman Kostowski ma prowadzić sprawę ZOO Łączna
Kolejną nowością było przedstawienie prokuratora Romana Kostowskiego jako nowego referenta sprawy.
Prokurator ten związany jest z Prokuraturą Okręgową w Świdnicy i ma doświadczenie w postępowaniach dotyczących przestępstw przeciwko zwierzętom.
Podczas spotkania podkreślono, iż nowy referent ma już plan dalszych działań.
Priorytetem ma być dobro zwierząt, ale również sytuacja pracowników oraz uspokojenie konfliktu wokół ZOO Łączna.
Szczegółów wszystkich planowanych decyzji nie ujawniono.
Zmiana prokuratora prowadzącego sprawę nie oznacza zakończenia postępowania ani unieważnienia wcześniejszych ustaleń.
Tygrys może wrócić z zagranicy do Polski
Prokuratura poinformowała również o planach dotyczących zwierząt wywiezionych z ZOO Łączna.
Jednym z nich jest tygrys bengalski.
Śledczy chcą sprawdzić możliwości przyjęcia tego zwierzęcia przez polskie ogrody zoologiczne.
W pierwszej kolejności zamierzają zwrócić się do 11 placówek należących do międzynarodowego stowarzyszenia ogrodów zoologicznych.
Jeśli nie uda się znaleźć miejsca w tej grupie, pod uwagę brane mają być pozostałe ogrody.
To jednak nie jest decyzja o natychmiastowym powrocie tygrysa.
Nie ustalono jeszcze placówki, do której zwierzę mogłoby trafić, ani terminu przewozu.
Nie ogłoszono również, iż tygrys wróci bezpośrednio do Łącznej.
Prokuratura zapewnia, iż według jej obecnych informacji zwierzęta przebywające za granicą znajdują się w odpowiednich warunkach.
Kto odpowiada za zwierzęta pozostające w ogrodzie?
Od 16 października zwierzęta pozostające w ZOO Łączna są formalnie powierzone na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu.
To powierzenie nastąpiło na potrzeby postępowania karnego. Nie oznacza przejęcia przez samorząd własności zwierząt ani zarządzania prywatnym ogrodem.
Burmistrz wystąpił o uchylenie postanowienia, wskazując na problemy z finansowaniem opieki.
Podczas briefingu 23 października śledczy potwierdzili, iż dotychczasowa decyzja przez cały czas obowiązuje.
Zapowiedziano nowe rozwiązanie, ale nie przedstawiono jeszcze jego szczegółów.
Prokuratura ponownie zaznaczyła, iż może pokrywać rzeczywiście poniesione, uzasadnione i udokumentowane koszty opieki nad zwierzętami, ale nie wszystkie koszty prowadzenia prywatnego zoo.
Czy ZOO Łączna zostanie otwarte dla turystów?
To jedno z pytań, na które przez cały czas nie ma konkretnej odpowiedzi.
22 października radni Mieroszowa wystosowali apel o niezwłoczne wznowienie działalności ogrodu. Obawiają się, iż przedłużające się zamknięcie zagraża finansowej przyszłości placówki.
Prokuratura podtrzymuje stanowisko, iż zastosowane środki procesowe nie stanowią same w sobie zakazu prowadzenia zoo.
Równocześnie osobne postępowanie administracyjne prowadzi Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Dotyczy ono ewentualnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie ogrodu zoologicznego w Łącznej i zostało wszczęte 5 sierpnia 2026 roku.
Według ostatniego odnalezionego oficjalnego komunikatu GDOŚ sprawy jeszcze nie rozstrzygnięto.
Dlatego sam brak zakazu ze strony prokuratury nie przesądza o dacie ponownego udostępnienia placówki odwiedzającym.
Co zmieniło się po konferencji 23 października?
Piątkowy briefing przyniósł potwierdzenie, iż sprawą zajmuje się nowy referent – Roman Kostowski.
Prokuratura zapowiedziała ponowne badania zwierząt i wyjaśnianie rozbieżności w ich liczbie. Przedstawiono także plan poszukiwania miejsca w Polsce dla tygrysa, który został wcześniej wywieziony za granicę.
Nadal nie wiadomo jednak, czy kolejne zwierzęta zostaną przeniesione, kto ostatecznie przejmie odpowiedzialność za ich przechowywanie i kiedy ogród mógłby zostać ponownie otwarty.
Najważniejsze decyzje mają zapaść dopiero po przeprowadzeniu zapowiedzianych czynności i uzyskaniu aktualnych opinii specjalistów.
Źródła: briefing prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy z 23 października 2026, komunikaty Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.


![Wegetował w tragicznych warunkach. Teraz szuka prawdziwego domu [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/10/asdasdasad.jpg)




