Znalazłem pretekst, żeby się oświadczyć. Opowieść
Dziękuję Wam serdecznie za wsparcie, za lajki, za wszystkie szczere komentarze i subskrypcje, a tym bardziej za wielkie DZIĘKI od mojej piątki kotów i ode mnie za każdą wpłatę! Udostępniajcie, proszę, jeżeli któryś z moich opowiadań się Wam spodoba to zawsze ogromna euforia dla autora!
Twoja córka marzyła o rasowym psie? zagadnął kiedyś sąsiad pewnej kobiety.
Oj chciała, ale nie mamy na to pieniędzy, przecież same żyjemy westchnęła kobieta. Na to sąsiad tylko się uśmiechnął Oddam za darmo, chodźmy zobaczyć.
Jak na złość, córeczka Pola już wróciła ze szkoły i słysząc to, natychmiast przylgnęła do mamy:
Mamo, pojedźmy, to przecież za darmo! Będę sama z nim wychodzić na spacery, i obiecuję, iż same piątki będę przynosić, mamo!
No popatrz, Damian, jesteś niemożliwy! Rozbudziłeś dziewczynie nadzieję, a ja teraz wszystko muszę naprawiać uniosła się Mariola.
Mariolu, spojrzałabyś najpierw, a potem się złościła. Porządny jestem facet, dobry, pracowity, nie pije, nie pali. Po prostu samotny tylko! uśmiechnął się serdecznie Damian.
Oj przestań, Damian, mam cię oglądać jak obrazy na wystawie? Przecież cię znam od dziecka, jestem od ciebie starsza ze siedem lat, szkołę skończyłam, gdy ty chodziłeś jeszcze do podstawówki, ogarnij się Mariola już mocniej się zaczerwieniła.
Ale teraz już zrównało się wszystko. Patrz, jesteś mi ledwie do ramienia, a i siły masz mniej ode mnie! Damian podszedł i objął Mariolę.
Pola! Zobacz, jaki jestem wyższy i silniejszy od twojej mamy!
Za to mózgu masz mniej, skoro przy córce takie rzeczy robisz Mariola ledwo się wywinęła z jego objęć.
I właśnie to mi brakuje! Takiej mądrej jak ty! Męczę się bez ciebie uśmiechnął się trochę żartobliwie Damian.
Dajcie spokój! Jedziemy po tego pieska czy nie? zapytała płaczliwie Pola.
No właśnie, gdzie takiego znaleźć za darmo?! Jeszcze przygód ma tyle! Chodźcie, pokażę Wam Damian mówił tajemniczo, a Pola mocniej złapała mamę za rękę.
No mamo, obiecałaś
Damian spojrzał Marioli w oczy i już widział jej niezdecydowanie, dlatego się pospieszył:
No co, odpalać samochód? Tu blisko jest, nie pożałujecie!
Mariola rzuciła na niego krzywe spojrzenie i rzekła do córki:
No dobrze, mówią, iż piesek mały, ale pamiętaj, jak zaczniesz mieć tróje…
W drodze Pola zasypywała pytaniami: A piesek jest wesoły? Jak się nazywa? Wujek Damian, daleko jeszcze?
W końcu podjechali pod stary blok.
To mieszkanie po mojej świętej pamięci mamie. Wynajmowałem, ale pechowo. Wybaczcie bałagan, nie posprzątałem jeszcze, dopiero wczoraj wszystko odkryłem, gdy przyszedłem do lokatorów po czynsz
W mieszkaniu naprawdę panował okropny rozgardiasz i brud.
Pośród rozsypanych kasz, pustych pudełek po ciastkach i zgniecionych, cuchnących puszek, siedziały wtulone w siebie szara kotka z żółtymi oczami i kudłaty piesek.
Oboje byli brudni, skołtunieni, ale jak się później okazało zupełnie niepokonani przez okrutny los.
No popatrz tylko! zaczął lekko zdenerwowany, ale rozbawiony Damian. Miesiąc nie byłem u lokatorów, przyjeżdżam po pieniądze, a tu coś takiego!
Sąsiedzi opowiedzieli, iż dwie dziewczyny, które wynajmowały od niego mieszkanie, uciekły po cichu dwa tygodnie temu, nie płacąc ani grosza.
A kotkę i psa po prostu zostawiły, kiedy nie były już potrzebne.
Tak oto biedaki zostały zamknięte bez jedzenia i picia, nie wiedząc, czy kiedykolwiek ktoś ich uwolni.
Jak one przeżyły? zapytała przerażona Pola.
Ślady ich walki o życie były w całym mieszkaniu. Głodne wygrzebały z każdego kąta to, co tylko się nadawało do jedzenia. Ciasteczka i cukierki poszły na pierwszy ogień, potem suchy makaron i choćby płatki owsiane. Jakimś cudem poradziły sobie z puszkami po konserwach i mlekiem skondensowanym, które zostawiły im lokatorki. Wszystko, co znalazły, pochłonęły!
Trzeba było widzieć, jak to robiły!
Ale najważniejsza była woda.
Kotka najwyraźniej umiała odkręcić kran w łazience, albo zrobiła to przypadkiem. Szczęśliwie nie na całość, bo wtedy by zalały sąsiadów, choć szybciej ktoś by zareagował
Damian wiedział, co robić. Pola od razu rzuciła się, żeby nakarmić psa i kotkę karmą, którą Damian przyniósł.
Nawet u Marioli pojawiły się w oczach łzy wzruszenia
Wiedziałem, nie myliłem się w tobie, Mariolka, dobra z ciebie kobieta, powiem ci coś szeptał Damian, gdy Pola głaskała już najedzonego pieska i kotkę To co, bierzemy oba do domu? A ty, Mariola, wyjdziesz za mnie? Przecież ja dla tego jeszcze nie znalazłem żony, bo takiej jak ty szukałem. Chodź, założymy najlepszą rodzinę w okolicy! Mam samochód, dwa mieszkania, Pola będzie miała gdzie mieszkać, jak się kiedyś wyda za mąż. Jedno wynajmiemy, ale tylko porządnym ludziom, nie takim łajzom. Pójdziesz za mnie? Może jeszcze dzieci będziemy mieli, a na pewno będzie nam dobrze! No i już kota i psa mamy, jak w porządnym domu, zgódź się, Mariola!
Zgódź się, mamo! zawołała Pola, nie do końca rozumiejąc propozycję pana Damiana.
Damian aż się roześmiał:
Widzisz, wszyscy się zgadzają, decyzja należy do ciebie!
No przestań, Damian, żartujesz chyba? Mariola nagle się speszyła.
A faktycznie, Damian był sympatyczny i dobry człowiek, zwierząt nie zostawił, tylko serce okazuje.
Mariola choćby nie sądziła, iż jeszcze ktoś o niej pomyśli poważnie. A im bardziej zaczęła o tym myśleć, tym szybciej zaczęło jej bić serce, zwłaszcza, gdy Damian objął ją ponownie.
Daj mi pomyśleć, jeżeli rzeczywiście nie żartujesz, jaki z ciebie kusiciel! zarumieniła się cała Mariola.
Dobrze, dobrze, pomyśl. My tu nieskorzy do dumy, ja tymczasem kotkę zabiorę do siebie, a wam piesek tak jak chciałyście. Jutro wrócimy z Micią po odpowiedź, a ty, Azor, pilnuj tu porządku zwrócił się Damian do pieska, który aż zawarczał z zadowolenia…
Namówił więc Damian Mariolę, żeby za niego wyszła.
Po miesiącu cała klatka bawiła się na weselu.
Przygotowania były u Marioli w mieszkaniu, a stoły postawili u Damiana u niego było więcej miejsca w kawalerskim lokum.
Micia i Azor nie odstępowały nowych właścicieli choćby na krok zwierzęta zawsze wiedzą, komu warto zaufać.
Po roku Mariola i Damian doczekali się bliźniąt Soni i Alka.
Micia z Azorem pilnowali maluchów w dużej rodzinie zawsze jest jakieś zajęcie.
A najważniejsze, iż w wielkiej i zgranej rodzinie i szczęścia jest pod dostatkiem!
Dzieciom radość, zwierzakom też
A zwłaszcza gdy i kot i pies są pod jednym dachem!

19 godzin temu

![Fliper i Lara chcą wyjść na spacer, a dwa czarne kotki wciąż czekają na dom. Adopcja psów i kotów w Katowicach [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-01/fliper.jpg)





![Rok więzienia za bestialstwo w Kozie-Gotówce. Nie ma litości dla oprawcy kota [ZDJĘCIA]](https://static2.radiobonton.pl/data/articles/xga-4x3-rok-wiezienia-za-bestialstwo-w-kozie-gotowce-nie-ma-litosci-dla-oprawcy-kota-zdjecia-1768684339.jpg)