Zielone Serce Botanika oskarża Domaszewicza: „To manipulacja!”

3 godzin temu

Jednak reakcja środowiska naukowego i społecznego była natychmiastowa. Tuż po sesji jako pierwszy głos w sprawie zabrał Szymon Iwanowski, członek wspomnianej Rady Naukowej:

- Pan Przewodniczący Domaszewicz z tego cytatu raczył wnioskować, iż jestem wielkim entuzjastą projektu Dżungli 360 i domagałem się wręcz środków na jej realizację. Szczerze mówiąc, nie mam pomysłu, jak to skomentować. Umiejętność interpretacji tekstu nie jest niewątpliwie najsilniejszą zaletą Pana Przewodniczącego

- napisał w oświadczeniu.

Iwanowski zaznaczył, iż to jego jedyna wypowiedź na temat sesji, ale jej ton był jednoznaczny: w sprawie ogromnego pawilonu z egzotyczną roślinnością na terenie botanika nie można mówić o poparciu członków rady.

List otwarty Zielonego Serca - stanowcze sprostowanie

Nie minęło wiele czasu, a odezwało się stowarzyszenie Ruch Społeczny Zielone Serce Botanika. W otwartym liście do przewodniczącego rady zarzuca manipulację i tendencyjne przedstawienie dokumentów, które rzekomo miały usprawiedliwić realizację gigantycznej palmiarni o powierzchni 15 000 m².

- Sugeruje Pan, posługując się koncepcją z 2022 roku, iż już wtedy Rada Naukowa Ogrodu wyraziła zgodę na palmiarnię o dużej skali. To nie jest prawda, w koncepcji wyrażono konieczność przeprowadzenia modernizacji Ogrodu i budowy małych obiektów typu szklarnie. Owszem na końcu listy jest wspomniana palmiarnia, ale to na pewno nie był priorytet tej koncepcji i na pewno nie w takiej skali.

- piszą w liście.

Członkowie Zielonego Serca przypominają, iż dokument z 2022 roku powstał na zlecenie prezydent Hanny Zdanowskiej i był inspirowany historycznym projektem architekta Łobacza z czasów, gdy tereny Ogrodu były niemal puste. W pierwotnej koncepcji największy pawilon miał mieć 1 300 m², a nie 15 000 m², jak mówi się teraz .

- Sugerowanie, iż dokument z 2022 roku stanowi uzasadnienie dla realizacji gigantycznej palmiarni, jest jest - w naszej ocenie - nadużyciem interpretacyjnym i wprowadzaniem w błąd radnych

- podkreślają autorzy listu.

Fakty kontra interpretacje

W liście stowarzyszenie jasno wytyka różnice między faktycznymi zapisami a prezentacją przewodniczącego. Społecznicy przyznają, iż owszem - rada wyraziła zgodę m.in. na modernizację alpinarium, skansenu roślinnego, działu flory polskiej i arboretum, przebudowę ogrodu japońskiego oraz kolekcji bylin. Wśród nowych propozycji pojawiały się małe pawilony, ogród różany, botanikarium i drobne szklarniowe obiekty, ale żaden kolos o gigantycznej powierzchni.

Zielone Serce Botanika żąda wyjaśnień:

- Na jakich zapisach przewodniczący opiera swoje twierdzenia o gigantycznej palmiarni? Czy w historycznym projekcie Łobacza lub w dokumentach naczelnik Mańkowskiej znajdował się obiekt o powierzchni 15 000 m²? Dlaczego podczas sesji nie przedstawiono rzeczywistej skali historycznych założeń?

- pytają przeciwnicy Dżungli 360.

Autorzy listu ostrzegają też, iż publiczne formułowanie zarzutów, choćby w formie sugestii, może naruszać dobre imię osób lub grup i rodzić odpowiedzialność prawną.

- Osoba pełniąca funkcję Przewodniczącego Rady Miejskiej w Łodzi ma szczególny obowiązek zachowania rzetelności, precyzji w przekazywaniu informacji, a także zachowania odpowiedzialności w formułowaniu ocen podczas obrad organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego

- podsumowują.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/spor-o-dzungle-360-w-lodzi-trwa-ekspert-botaniki-vs-szef-rady/A3YQak7gE1MXSm9MUkXu
Idź do oryginalnego materiału