Jest koniec marca, więc w wielu domach zaczyna się mały warzywny rozruch. Rozsady papryki stoją na parapetach, a zielone listki zapowiadają udany sezon. Wszystko wygląda dobrze, ale w tym momencie łatwo popełnić jeden poważny błąd. Gdy na łodyżkach pojawiają się pąki, czujemy, iż osiągnęliśmy sukces. Tymczasem warto wrzucić na luz i nie dać się ponieść emocjom. Bo pierwsze, niepozorne kwiaty potrafią gwałtownie odbić się na plonach.
REKLAMA
Zobacz wideo "Gwiazd na miarę Grażyny Torbickiej już nie będzie". Marcin Prokop w "Z bliska"
Czy zrywać pierwsze kwiaty papryki? Od tego zależy wielkość plonów
Autorka instagramowego profilu @permakulturowa_anka przypomina o prostym zabiegu, który łatwo pominąć w pielęgnacji sadzonek. Jej hasło: "pamiętaj ogrodniku drogi, żeby papryce pourywać nogi" brzmi żartobliwie, ale odnosi się do bardzo konkretnej czynności. Chodzi o usunięcie pierwszego kwiatu pojawiającego się na młodej roślinie.
Ten pierwszy pąk, nazywany kwiatem koronnym, wyrasta w miejscu, gdzie główny pęd zaczyna się rozgałęziać. Choć wygląda jak dobry znak, dla rośliny oznacza wytężoną pracę. Zamiast rozwijać korzenie i pędy, papryka zaczyna inwestować energię w jeden owoc. To sprawia, iż rośnie wolniej, słabiej się rozkrzewia, a w późniejszym czasie trudno jej utrzymać większą liczbę papryk.
Gdy pozbędziemy się tego zalążka, zmienimy kierunek wzrostu. Roślina skupi się na budowie łodygi i liści, szybciej się zagęści i lepiej zniesie obciążenie. Dzięki temu zyskujemy szansę na bardziej wyrównane plony, a same papryki będą większe oraz bardziej mięsiste. Właśnie dlatego w profesjonalnych uprawach ten zabieg traktowany jest jako standard.
Liczy się też moment. Najlepiej zrobić to tuż po przesadzeniu do większych pojemników, zwykle na przełomie kwietnia i maja. Kwiat usuwamy manualnie, delikatnym ruchem, bez użycia nożyczek czy sekatora. Młode rośliny są wrażliwe, więc łatwo je uszkodzić. Pamiętajmy też, iż nie ma sensu odkładać tego na później. Gdy pąk zacznie się rozwijać, roślina zdąży już skierować do niego składniki odżywcze i będzie "po ptakach".
Co zrobić, żeby papryka miała dużo owoców? Trzeba zadbać o każdy etap jej rozwoju
Papryka lubi ciepło, więc z wynoszeniem jej do ogrodu lepiej się nie spieszyć. Najbezpieczniej zrobić to pod koniec maja albo na początku czerwca, gdy noce przestają zaskakiwać chłodem. Wcześniej warto ją trochę "przyzwyczaić do świata", czyli zahartować. Chodzi o stopniowe wystawianie sadzonek na zewnątrz, najpierw na chwilę, później na coraz dłużej.
Najlepiej rośnie tam, gdzie jest dużo słońca i nie hula wiatr. Gleba powinna być żyzna i lekko wilgotna, dobrze jeżeli wcześniej trafi do niej kompost. Przydaje się również ściółka, bo pomaga utrzymać wilgoć i stabilną temperaturę ziemi. Same rośliny potrzebują trochę przestrzeni, więc podczas sadzenia warto zachować odstępy. Dla stabilnego rozwoju 40-50 cm spokojnie wystarczy.
Pielęgnacja nie jest skomplikowana, ale wymaga systematyczności. Papryka źle znosi przesuszenie, więc podlewanie powinno być regularne, szczególnie w cieplejsze dni. W trakcie wzrostu i owocowania dobrze reaguje na nawożenie, zwłaszcza naturalne. Warto też zwrócić uwagę na sąsiedztwo. Cebula lub czosnek mogą pomóc ograniczyć problemy ze szkodnikami, ale pomidory czy ziemniaki będą rywalizować o składniki odżywcze i podzielą się ewentualnymi chorobami.
Latem gwałtownie widać, czy roślina miała dobry start. W uprawie pod osłonami pierwsze papryki pojawiają się już w lipcu, w gruncie trzeba poczekać nieco dłużej, najczęściej do sierpnia. Dojrzałe owoce mają intensywny kolor i są wyraźnie soczyste. Najlepiej je ścinać, zamiast odrywać, żeby nie uszkodzić pędów. Przy tak prowadzonej uprawie roślina odwdzięcza się dużymi i dorodnymi plonami. Czy obrywasz pierwsze kwiaty papryki? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

3 godzin temu






![Takie rośliny można sadzić w kwietniu i maju, niedługo pięknie wyrosną. Oto lista roślin i kwiatów! [28.03.2025]](https://d-pt.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/38/b5/6426d5f1af057_o,size,640x400,q,71,h,a98594.jpg)
