Zatańczyć poloneza :)

tenuieum2.blogspot.com 3 miesięcy temu

prawie noworocznego


na wiślanym wale


w dodatku porytym przez dziki


w scenerii podmarzniętych rozlewisk


w towarzystwie samotnej mewy


dwóch czapli



i stada dzwońców



oraz nurogęsi



zanim się przerwie srebrny sznur
i stłucze się czara złota,
i dzban się rozbije u źródła,
i w studnię kołowrót złamany wpadnie


- bezcenne.

Koniec mowy. Wszystkiego tego wysłuchawszy:
Boga się bój
i przykazań Jego przestrzegaj,
bo cały w tym człowiek!
Bóg bowiem każdą sprawę wezwie na sąd,
wszystko, choć ukryte: czy dobre było, czy złe.

No właśnie.

Może się starzeję, ale coraz trudniej mi patrzeć na stare, rozwalone lub walące się domy. I chociaż nie mam domu :P, zawsze się łapię na myśli, iż z mojego domu też tyle tylko zostanie.

A poza tym, jak nadmieniłam gdzieś poniżej w komentarzach, mumak zaczął współpracować, chociaż opornie - kawa mi śmierdzi rozgrzanym plastikiem, a założenie (i zdjęcie) tego ustrojstwa z kawą w środku jest dla mnie bardzo trudne i szarpię się z mumakiem równo. To powinno się jednym ruchem chyba robić, a ja nie umiem.

1066. Dzisiejszy odcinek sponsorowała bitwa pod Hastings.

Idź do oryginalnego materiału