Wolibórz. Kto niszczy teren przy remizie? (Zdjęcia)

6 godzin temu

Mieszkaniec pokazał, jak wyglądał teren

Do naszej redakcji trafiły zdjęcia wykonane 2 października w rejonie remizy w Woliborzu.

Widoczne były na nich śmieci, butelki, graffiti oraz uszkodzenia elementów znajdujących się przy altanie.

Mieszkaniec, który zgłosił sprawę, bardzo krytycznie oceniał stan tego miejsca.

– Nie ma gdzie posiedzieć z dzieckiem. Niech ktoś coś z tym zrobi – mówił.

Jego zdaniem przestrzeń powinna być lepiej doglądana, a w przypadku celowego niszczenia wyposażenia należałoby również ustalić osoby odpowiedzialne.

W rozmowie z naszą redakcją krytycznie odnosił się także do działań sołtys i uważał, iż teren wymaga większej uwagi.

Sołtys: regularnie dbamy o przestrzeń publiczną

O zarzuty i stan miejsca zapytaliśmy sołtys Woliborza Patrycję Wysocką.

Po rozmowie z redakcją sprawdziła teren wokół remizy i wykonała dokumentację fotograficzną.

Podkreśla jednocześnie, iż nie zgadza się z sugestią, iż w miejscowości nie podejmuje się działań związanych z utrzymaniem porządku.

Rada sołecka oraz mieszkańcy mają systematycznie sprzątać przestrzeń publiczną, pielęgnować zieleń i kwiaty. W część prac angażowana jest również młodzież, m.in. przy sprzątaniu Orlika oraz grabieniu skoszonej trawy.

Odnowione zostały ławki na placach zabaw i przy siłowni, a dalsze prace na Orliku mają zostać uwzględnione w Funduszu Sołeckim na kolejny rok.

Monitoring obejmuje teren przy remizie

Sprawa może mieć dalszy ciąg dzięki nagraniom z kamer.

Sołtys poinformowała, iż teren jest objęty monitoringiem i zgromadzone zostały materiały mogące pomóc w wyjaśnieniu części zdarzeń.

– Dysponujemy również nagraniami z monitoringu obejmującego ten obszar. Posiadamy informacje dotyczące osób, które mogły mieć związek z przesłanymi zdjęciami oraz niektórymi uszkodzeniami – przekazała Patrycja Wysocka.

Nie oznacza to jednak, iż na obecnym etapie odpowiedzialność konkretnych osób została przesądzona.

Gmina otrzymała materiały

Dokumentacja została przekazana gminie.

Według wiedzy sołtys pracownik gminy miał następnie zgłosić sprawę policji.

– Sprawę zgłosiłam do gminy i przekazałam zgromadzone materiały. Z tego, co wiem, pracownik gminy zgłosił sprawę na policję, która zajmie się dalszymi czynnościami – poinformowała.

Dalsze ustalenia mają pokazać, czy możliwe będzie wskazanie osób odpowiedzialnych za poszczególne uszkodzenia.

Bałagan został uprzątnięty

Po zgłoszeniu teren uporządkowano.

Część uszkodzonego ogrodzenia altany została ponownie przykręcona. Zdjęcia przesłane wcześniej przez mieszkańca pokazują więc stan z 2 października, a nie obecną sytuację na miejscu.

Jak zaznacza sołtys, mieszkańcy regularnie zgłaszają zauważone uszkodzenia zarówno jej, jak i gminie, co ma umożliwiać reakcję i usuwanie usterek.

Dwie strony tej samej sprawy

Zgłaszający mieszkaniec uważa, iż stan miejsca wskazywał na brak odpowiedniej dbałości i oczekiwał szybkiej reakcji.

Sołtys odpowiada, iż rada sołecka i wielu mieszkańców systematycznie pracują nad utrzymaniem porządku, a pojedyncze akty zaśmiecania czy niszczenia nie powinny być utożsamiane z brakiem troski o całą miejscowość.

– Pojedyncze przypadki dewastacji i zaśmiecania nie powinny przesłaniać codziennej pracy wielu osób, które z zaangażowaniem dbają o naszą miejscowość. Zależy nam, aby Wolibórz był czysty, estetyczny i bezpieczny dla wszystkich mieszkańców – mówi Patrycja Wysocka.

Teraz istotne będzie to, czy monitoring i przekazane materiały pozwolą dokładnie odtworzyć przebieg zdarzeń i ustalić odpowiedzialnych za uszkodzenia.

Idź do oryginalnego materiału