Nikt całe życie nie czuje się błogo
na ostatniej drodze przybywa łez
nic nigdy nie trwa tutaj wiecznie
tak jak nie pachnie przez cały rok
w ogrodzie biały bez
niejeden cień zna każdy krok
jak pisklę w gniazdku bezpiecznie
chcę skryć się w twoich dłoniach
mówisz dziś trzymaj się
pytam w milczeniu siebie
czego
poskręcane myśli to nie dystonia
może raczej
kogo
kto naprawdę kocha człowieka
pamięta zawsze o kromce chleba
życie smakuje inaczej niż sumienie
los póki co jeszcze czeka
kiedy podaruje
prawdziwe odpocznienie
którego tak bardzo
mi dzisiaj potrzeba






