Siedem szczeniąt wilków zaobserwowali badacze na terenie Nadleśnictwa Daleszyce. Wszystko wskazuje na to, iż liczba tych drapieżników w naszym regionie się powiększa. To z kolei – jak podkreślają leśnicy - pozytywnie świadczy o kondycji naszych lasów.
Od dwóch, czy trzech sezonów obserwacji świadczących o obecności wilków w Świętokrzyskiem jest rekordowo dużo – zauważa Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce.
– Świadczy to o tym, iż mamy tych drapieżników coraz więcej w naszych lasach. Znacznie przybyło ich w ciągu pięciu, czy dziesięciu lat, a pamiętajmy iż na początku XXI wieku nie było ich w naszym regionie wcale – przypomina leśnik.
A fakt, iż wilki rozmnażają się w takiej liczbie – siedmiu szczeniąt w jednym miocie – świadczy o tym, iż zwierzyny w naszych lasach nie brakuje. Bo drapieżniki doskonale wiedzą, iż uda im się wykarmić swoje młode.
– Mamy potwierdzenie od przyrodników, którzy działają na terenie naszego nadleśnictwa i monitorują populację wilków. Na fotopułapkę nagrało się aż siedem młodych wilcząt. Doniesienia o widzianych drapieżnikach, czy znalezionych tropach, trafiają do nas także od mieszkańców regionu – zauważa Paweł Kosin.
Leśnik apeluje jednocześnie o to by nie demonizować wilków. Te drapieżniki boją się człowieka i go unikają. Według danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, rocznie dochodzi jedynie do dwóch przypadków, w których wypłacane są odszkodowania za porywanie czy zabijanie zwierząt gospodarskich przez wilki.
Obecność drapieżników potwierdzono także między innymi w lasach w Jędrzejowie, Chmielniku, Staszowie, czy w Rakowie.

3 godzin temu




